Frekwencja na spotkaniach kandydatów na prezydenta RP w Lesznie

i

Autor: TS

Wybory prezydenckie

Frekwencyjne klapy i rekordy na spotkaniach kandydatów na prezydenta RP w Lesznie

2025-04-02 12:23

Różnice frekwencji podczas wizyt kandydatów na prezydenta RP w Lesznie były ogromne – od kilkudziesięciu do ponad tysiąca osób. Który polityk przyciągnął najwięcej wyborców, a który nie zdołał zapełnić nawet małej części rynku?

Leszno jako barometr nastrojów wyborczych

Leszno w ostatnich tygodniach stało się ważnym punktem na mapie kampanii wyborczej. Miasto odwiedzili niemal wszyscy liczący się kandydaci na prezydenta RP, a frekwencja na ich spotkaniach pokazała, kto ma realne poparcie, a kto walczy o uwagę wyborców.

Karol Nawrocki: sala pękała w szwach

Spotkanie z Karolem Nawrockim w klubie Stara Gazownia przyciągnęło kilkaset osób. Sala była wypełniona po brzegi, a sam kandydat podkreślał, że tak duża frekwencja to znak budzącej się Polski.

„Jeśli w Lesznie o godzinie 20:00 przychodzi tyle ludzi, to znaczy, że Polska się budzi” – mówił Nawrocki.Polityk odniósł się do lokalnych problemów, takich jak zamknięcie Szkoły Podstawowej nr 1, a także przedstawił swoją wizję Polski jako lidera w Unii Europejskiej.

Grzegorz Braun: ponad sto osób mimo niskich notowań

Grzegorz Braun, który w sondażach ma poparcie na poziomie około 3%, zebrał w Lesznie ponad sto osób. W swoim przemówieniu ostro krytykował Unię Europejską i obecny rząd, mówiąc m.in.:

„Nie oddamy Polski za obietnice Brukseli”.Mimo kontrowersyjnych wypowiedzi (np. porównań dotyczących „schabowego i świerszczowego”) udało mu się przyciągnąć grupę lojalnych zwolenników.

Sławomir Mentzen bije rekord frekwencji

Największą frekwencją w Lesznie może pochwalić się Sławomir Mentzen. Jego spotkanie na rynku zgromadziło ponad tysiąc osób, co było absolutnym rekordem wśród wszystkich kandydatów.

Mentzen ostro krytykował rząd, politykę migracyjną i „zielony ład”, a jego słowa spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem.

„Nawet Bangladesz ma elektrownię jądrową, a my nie” – mówił, wskazując na nieudolność polskich władz w kwestii energetyki.

Adrian Zandberg: garstka słuchaczy

Niestety, Adrian Zandberg nie mógł pochwalić się podobnym zainteresowaniem. Na jego niedzielne spotkanie przyszło zaledwie kilkadziesiąt osób, mimo szerokiej promocji wydarzenia.

Lider Razem krytykował konkurentów, zwłaszcza Mentzena, za propozycje „rozmontowywania państwa”, ale nie udało mu się przekonać większej liczby leszczynian.

Rafał Trzaskowski: kilkaset osób, ale mniej niż Mentzen

Rafał Trzaskowski, lider sondaży, zebrał na leszczyńskim rynku kilkaset osób. Choć frekwencja była wysoka, nie dorównała rekordowi Mentzena.

Kandydat mówił o bezpieczeństwie, gospodarce i sojuszach międzynarodowych, ale część zgromadzonych stanowili też jego przeciwnicy z transparentami.

Podsumowanie: kto wygrał frekwencyjny wyścig w Lesznie?

  • 1. Sławomir Mentzen – ponad 1000 osób
  • 2. Karol Nawrocki – kilkaset osób
  • 3. Rafał Trzaskowski – kilkaset osób
  • 4. Grzegorz Braun – ponad 100 osób
  • 5. Adrian Zandberg – kilkadziesiąt osób

Leszno pokazało, że największe emocje wzbudzają politycy o radykalnych poglądach, tacy jak Mentzen, podczas gdy bardziej umiarkowani kandydaci muszą walczyć o uwagę wyborców. Czy frekwencja przełoży się na wyniki wyborów? Okaże się już maju.

To klasyka gamingu. Te tytuły powinien znać każdy gracz [QUIZ]
Pytanie 1 z 8
Która gra jest uznawana za najlepiej sprzedającą się grę wszech czasów?