Korek aż po Rondo Podwale i pusta jezdnia obok
Sytuacja na ulicy Poznańskiej na wylocie w kierunku Lipna i dalej Poznania to od dawna punkt zapalny na drogowej mapie Leszna. Oznakowanie przed rondem w Gronowie pozwala z lewego pasa jechać na wprost oraz w lewo, natomiast prawy pas przeznaczony jest wyłącznie do skrętu w prawo – w kierunku dzielnicy Gronowo.
W praktyce lewy pas jest nieustannie zakorkowany sznurem oczekujących pojazdów, a wyznaczony pas do prawoskrętu pozostaje w dużej mierze niewykorzystany. Sprawa została poruszona podczas spotania władz Leszna z mieszkańcami Gronowa. Jeden z uczestników nie krył irytacji z powodu marnowania przepustowości skrzyżowania:
„Ludzie, trzeba jeździć dwoma pasami i korek natychmiast się rozładuje! Mamy rondo dwupasmowe, dlaczego więc z tego nie korzystamy? Trzeba się po prostu nauczyć jeździć”.
Dlaczego wjazd do Leszna musi być zdławiony?
Odpowiadając na głosy z sali, prezydent Grzegorz Rusiecki odniósł się najpierw do przeciwnego kierunku – czyli wjazdu do miasta od strony Poznania. Jak tłumaczył, ograniczenie ruchu do jednego pasa na wlocie nie jest przypadkiem, lecz próbą ochrony innej części układu komunikacyjnego:
„Gdybyśmy rozładowali ruch na ulicy Poznańskiej na wlocie z Poznania w kierunku Leszna, totalnie zablokowalibyśmy wyjazd z Zatorza. Właśnie dlatego zastosowano w tym miejscu takie rozwiązanie”.
Dwa pasy na wprost w stronę Poznania? Prezydent myśli o korekcie
Zdecydowanie większe poruszenie wywołała jednak deklaracja dotycząca wylotu z Leszna w stronę Poznania. Prezydent przyznał, że osobiście analizuje możliwość dopuszczenia jazdy na wprost z obu pasów:
„Zastanawiałem się, czy nie moglibyśmy upłynnić dwóch kierunków na wprost. Tutaj z niczym nam to nie koliduje. Zgodzicie się państwo, że lewy pas jest praktycznie cały czas zawalony niemal do ronda Podwale, a prawym jeżdżą głównie ci, którzy decydują się na objazd przez Gronowo”.
Ewentualne dopuszczenie jazdy na wprost także z prawego pasa mogłoby znacząco skrócić kolejki tworzące się na ulicy Poznańskiej, ale z drugiej strony dodatkowo utrudnić wjazd na rondo z równie zakorkowanej ulicy Gronowskiej. Tak czy siak na jakiekolwiek zmiany w organizacji ruchu trzeba będzie poczekać do czasu przygotowania analiz i zatwierdzenia nowego projektu przez specjalistów od ruchu drogowego.