Szok w Lesznie. Byki wypuściły wygraną z rąk

2026-08-24 8:23

Mecz nie miał dużego znaczenia, ale takie spotkanie jak to z odwiecznym rywalem, czyli Falubazem dla każdego kibica to świętość. Szczelnie wypełnione trybuny na Smoczyku liczyły na mocne zakończenie rundy zasadniczej. To był mocny mecz, ale końcówka była szokująca.

Żużlowcy na wirażu podczas meczu Byków z Falubazem. O porażce FOGO Unii Leszno przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: Unia Leszno/ Facebook

Szok w Lesznie. Byki wypuściły wygraną z rąk

 Falubaz w zbliżającym się do końca sezonie był największym rozczarowaniem rozgrywek PGE Ekstraligi. Z trudem gromadził punkty. Do meczu z Bykami wygrał cztery spotkania. Poległ też w domowym meczu z leszczynianami. Do Leszna przyjechał jednak zmobilizowany i z zawodnikami, którzy dobrze znają tor w Lesznie, czyli Dominikiem Kuberą, Przemysławem Pawlickim, Damianem Ratajczakiem i Andrzejem Lebidiewem.

 Mecz był prawdziwą wojną i wymianą ciosów. Co Byki odskoczyły na 8 punktów, to goście zbliżali się na 2 ,,oczka”. Mieliśmy mnóstwo biegów z podwójnymi wygranymi. Gdy po 10 biegach Unia prowadziła tylko 31:29 nastąpiła seria dwóch zwycięstwo po 5:1. Najpierw Zengota z Parnitskyim pokonali Cooka i Rew, a po chwili Cook z Manią nie dali szans Przemysławowi Pawlickiemu i Huryszowi. Byki odskoczyły na 10 punktów, mając przed sobą trzy biegi.

 Wygrana była na wyciągnięcie ręki, ale wtedy stała się rzecz niebywała. Goście wygrali pozostałe trzy biegi dubletami i wygrali w Lesznie 46:44! Sytuacji Falubazu ta wygrana nie zmieniła, bo pojedzie w play-down z całą pewnością ze Stalą Gorzów, natomiast Byki pewne jazdy w play-off spadły na czwarte miejsce, co ma takie znacznie, że w półfinale pierwszy mecz odjadą u sobie, a rewanż na wyjeździe. Z kim? O Tym przekonamy się już dzisiaj, kiedy wyboru dokona zwycięzca rundy zasadniczej – Betard Sparta Wrocław. Prawdopodobnie faworyt ligi wybierze właśnie zespół prowadzony przez Rafala Okoniewskiego.

  Dużo się działo od rana. Pomimo plandek ten tor nam przemókł i ten tor był przemoczony pasami. Długo go reanimowaliśmy, by w ogóle odjechać te zawody. Krawężnik też był przyczepny. Sędzia z komisarzem wnosili uwagi, byśmy coś z tym zrobili. Pogoda jest jaka jest. Do południa nie było słońca i dość chłodno. Oczywiście tor jest równy dla każdego, ale odbiegał od naszego piątkowego treningu. W najważniejszym momencie meczu przegrywaliśmy starty. Odjechaliśmy trochę słabsze zawody i wiedzieliśmy też, że Falubaz nie jest słaby, co sugeruje tabela. Zawsze też jest tak, że my potrafimy jechać skutecznie u nich, a oni u nas. Wnioski na pewno z tej porażki zostaną wyciągnięte – powiedział Rafał Okoniewski, menadżer FOGO Unii Leszno.

FOGO Unia Leszno – Stelmet Falubaz Zielona Góra 44:46

FOGO Unia: Grzegorz Zengota - 6 (0,3,0,3,0), Janusz Kołodziej - 6 (3,1,2,-), Ben Cook - 10 (3,2,1,3,1), Keynan Rew - 1 (1,0,0,-,-), Piotr Pawlicki - 7+1 (3,1,2*,1,0), Nazar Parnicki - 10+2 (3,2*,3,2*,0), Kacper Mania - 4+1 (1,0,2*,1), Emil Konieczny - ns

Stelmet Falubaz: Dominik Kubera - 10+2 (1*,2*,3,1,3), Przemysław Pawlicki - 5 (0,3,1,1), Leon Madsen - 8+2 (2,1,1,2*,2*), Mitchell McDiarmid - 3 (0,3,0,-,-), Andrzej Lebiediew - 11+2 (2,2,2*,3,2*), Damian Ratajczak - 9 (2,1,3,0,3), Oskar Hurysz - 0 (0,0,0), Villads Pedersen - ns

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Zakończ sierpień tak, byś nie wstydził się spojrzeć w lustro
Pytanie 1 z 10
Jakiego króla obsługiwano w tytule powieści Hrabala?