Ślad dawnego blichtru. Dokąd prowadziło sekretne przejście?
Odkrycia dokonano podczas robót prowadzonych przy ulicy Bolesława Chrobrego, związanych z budową praktycznie od podstaw nowej siedziby Miejskiego Ośrodka Kultury. Ekipie budowlanej udało się odsłonić dokładne miejsce dawnego traktu komunikacyjnego oraz oryginalne drzwi wahadłowe, pochodzące najprawdopodobniej z lat 20. XX wieku. Na drewnianych skrzydłach przetrwały eleganckie zdobienia w formie rombów i motywów muszli, a po jednej ze stron zachowała się nawet pierwotna, brązowa malatura.
Przejście to miało w przeszłości czysto praktyczne zastosowanie. Prowadziło bezpośrednio z pierwszego piętra tętniącego życiem Hotelu Polskiego na klatkę schodową przy sali balowej, skąd hotelowi goście mogli swobodnie zejść na parter lub wejść na widokowy balkon. Jeszcze niedawno tej przestrzeni mieściła się sala widowiskowa MOK.Na drodze do pełnego zbadania przejścia stoi jednak przeszkoda – drzwi pozostają zaryglowane, a klucz przepadł bez śladu. Niezależnie od tego, czy budowlańcom uda się go jeszcze odnaleźć, unikatowe skrzydła zostaną zinwentaryzowane i zabezpieczone, a docelowo znajdą swoje stałe miejsce ekspozycyjne w odrestaurowanym budynku dawnego hotelu.
zobaczcie ostatnie zdjęcia starej biblioteki i MOK-u przy ulicy Chrobrego w Lesznie
To nie pierwsza tajemnica tych murów. Zaginiony kościół pod sceną
Odnalezione drzwi to kolejny rozdział w odkrywaniu sekretów tego rejonu miasta. Wcześniejsze prace rozbiórkowe odsłoniły bowiem znacznie głębszą, zapomnianą historię sięgającą przełomu XVI i XVII stulecia. Wtedy to w ziemi natrafiono na pozostałości dawnego, katolickiego kościoła pw. św. Ducha i św. Barbary.
Badacze od początku podejrzewali, że plac budowy kryje historyczne skarby, na co wskazywały XVIII-wieczne mapy geodezyjne miasta.
„Najbardziej interesujące fundamenty, wykonane z cegły o długości prawie 30 centymetrów, znaleziono pod dawną sceną, w rejonie garderób” - wyjaśnia miejski konserwator zabytków w Lesznie, Maciej Urban.
W ziemnym zasypie archeolodzy natknęli się także na ludzkie kości, stanowiące świadectwo funkcjonującego tu niegdyś jedynego katolickiego cmentarza w mieście. Świątynię ufundowała Zofia Opalińska z Bnina. W tamtej epoce miasto stanowiło bezpieczną przystań dla protestanckich uchodźców ze Śląska i braci czeskich, a katolicy byli zdecydowaną mniejszością.
Drewniany strop i wysoki dach pokryty gontem sprawiły, że kościół płonął dwukrotnie – najpierw w 1656 roku w czasie potopu szwedzkiego, a ostatecznie w 1707 roku, gdy miasto podpaliły wojska rosyjskie pod wodzą pułkownika Szulca. Po drugim pożarze świątyni już nie odbudowano, a jej cegły posłużyły do łatania sąsiedniego szpitala i muru cmentarnego. Co ciekawe, z pożogi ocalała nadpalona, XVII-wieczna figurka św. Barbary, która do dziś znajduje się w prywatnych rękach spadkobierców dawnego Hotelu Polskiego.
zobaczcie jak wyglądały odkryte pozostałości dawnej świątyni
Szklana podłoga czy podziemna trasa? Wizja przyszłości
Dalsze losy podziemnych reliktów zależą od decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu. Gdyby kolejne etapy prac w rejonie dziedzińca dawnej biblioteki przyniosły następne fragmenty murów, Leszno mogłoby zyskać unikatową atrakcję.
„Tego typu odkrycia można zaprezentować na dwa sposoby. Pierwszym jest wykonanie przeszklonej, podświetlanej posadzki, by pokazać je z góry. Drugim, znacznie szerszym, jest odsłonięcie całych reliktów i stworzenie pod żelbetowym stropem pełnego dostępu do fundamentów i przyziemia dawnego kościoła” - dodaje Maciej Urban.
Inwestycja za miliony odmieni centrum Leszna
Wszystkie te historyczne odkrycia towarzyszą jednej z największych inwestycji kulturalnych w historii miasta. Całkowity koszt prac budowlanych wynosi 57 719 656,93 zł. Co istotne, dzięki korzystnym rozstrzygnięciom przetargowym miasto zaoszczędziło blisko 20 mln zł względem pierwotnych szacunków opiewających na 78 mln zł.
Zadanie cieszy się także ogromnym wsparciem zewnętrznym – Leszno pozyskało na ten cel ponad 48 mln zł z funduszy Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski. Kontrakt realizowany jest w formule „zaprojektuj i wybuduj” przez generalnego wykonawcę, firmę Budopol. Zgodnie z 30-miesięcznym harmonogramem prac, nowoczesny kompleks łączący historię z nową salą widowiskową nowego MOK-u ma zostać oddany do użytku mieszkańców na przełomie sierpnia i września 2028 roku.