Trzebosz: wywrócił się quad, ranni 34-latek i jego 7-letni syn

2026-06-30 19:20

W Trzeboszu w gminie Bojanowo wywrócił się quad, którym jechał 34-latek z 7-letnim synem. Obaj zostali ranni, a według policji kierujący miał około 1,5 promila alkoholu, a pojazd nie był dopuszczony do ruchu. Sprawa może mieć dalsze konsekwencje karne.

Ubrudzone błotem koła i zawieszenie quada na trawiastym poboczu. O wypadku w Trzeboszu przeczytasz w Eska Leszno.
Autor: Pixabay.com

W Trzeboszu w gminie Bojanowo doszło do poważnego wypadku z udziałem quada. W niedzielę, 28 czerwca, około godz. 17.00 pojazd się wywrócił, a ranni zostali jadący nim 34-letni kierowca i jego 7-letni syn. O sprawie informuje epoznan.pl.

Z opublikowanych informacji wynika, że według wstępnych ustaleń policji kierujący stracił panowanie nad quadem i doprowadził do jego wywrócenia. To ważna sprawa dla mieszkańców regionu, bo dotyczy bezpieczeństwa na lokalnych drogach i przewożenia dziecka w warunkach, które - jak wskazują funkcjonariusze - wiązały się z szeregiem naruszeń przepisów.

Wypadek quada w Trzeboszu

W zdarzeniu ucierpieli obaj uczestnicy przejażdżki. Jak podano, 34-latek doznał złamania żeber i obojczyka. Jego 7-letni syn z obrażeniami został przewieziony do szpitala w Gostyniu na szczegółowe badania.

Na tym etapie nie podano dokładnego miejsca zdarzenia w samej miejscowości ani tego, w jakim stanie chłopiec był po badaniach. Nie ma też informacji o dalszym stanie zdrowia kierowcy po udzieleniu mu pomocy. To oznacza, że część okoliczności nadal opiera się wyłącznie na tym, co ustalili policjanci po wypadku.

Źródłem tych ustaleń jest policja w Rawiczu. Informacje w sprawie przekazała podkom. Beata Jarczewska, oficer prasowy rawickiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze po zdarzeniu sprawdzili nie tylko przebieg samego wypadku, ale też stan trzeźwości kierującego i formalny status pojazdu.

Policyjne ustalenia po zdarzeniu

Jedną z najważniejszych informacji w tej sprawie jest wynik badania trzeźwości. Według policji wykazało ono u kierującego około 1,5 promila alkoholu. To okoliczność, która ma kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.

Na tym jednak lista nieprawidłowości się nie kończy. Policjanci ustalili również, że czterokołowiec nie był dopuszczony do ruchu drogowego i nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Dodatkowo kierujący - jak podaje policja - nie miał kasku ochronnego, a jadący z nim chłopiec miał na głowie kask rowerowy.

To właśnie te ustalenia sprawiają, że sprawa nie dotyczy wyłącznie samego wywrócenia pojazdu. Dla mieszkańców gminy Bojanowo to także sygnał, jak wiele konsekwencji może mieć jednoczesne lekceważenie kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa i przepisów drogowych.

Możliwe konsekwencje dla kierującego

Według policji 34-latek ma odpowiedzieć za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz za szereg popełnionych wykroczeń drogowych. To zapowiadany kierunek dalszych działań służb po zakończeniu niezbędnych czynności w sprawie.

Funkcjonariusze wskazują też, że wszystko ma wskazywać na możliwość postawienia zarzutu z art. 160 Kodeksu karnego, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Warto jednak wyraźnie zaznaczyć, że z dostępnych informacji nie wynika, by ten zarzut został już formalnie postawiony - na razie mowa o możliwości jego zastosowania.

Jak wynika z przywołanych informacji, za czyn z tego przepisu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Jeżeli jednak na sprawcy ciążył obowiązek opieki nad osobą narażoną, sankcja może sięgnąć nawet 5 lat więzienia. W tej sprawie znaczenie ma więc nie tylko sam fakt jazdy po alkoholu, ale też to, że pasażerem był kilkuletni chłopiec.

Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI

Quiz dla fanów "Rancza". Jak dobrze znasz plebanię?
Pytanie 1 z 13
Jak ma na imię ksiądz proboszcz (późniejszy biskup), brat bliźniak wójta Pawła Kozioła?
Owcami koszą trawę w Krakowie