Emocjonujący początek i pogoń za wynikiem
Spotkania tych dwóch wielkopolskich drużyn od lat gwarantują emocje i nie inaczej było tym razem. Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie. Strzelanie już w 2. minucie rozpoczęli goście, którzy chwilę później zadali drugi cios. Wynik 0:2 na samym początku spotkania był sporym zaskoczeniem dla fanów zgromadzonych w leszczyńskiej hali.
Zawodnicy GI Malepszy Futsal Leszno błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Już kilkadziesiąt sekund później bramkę kontaktową zdobył Arango. Zespoły nie szczędziły sobie razów, co sprawiło, że widowisko było wyjątkowo atrakcyjne dla kibiców. W 10. minucie Gallego doprowadził do remisu, a w 16. minucie trafienie Arkadiusza Szypczyńskiego dało podopiecznym trenera Tomasza Trznadla pierwsze prowadzenie w tym meczu.
Kolumbijska skuteczność w końcówce
Po zmianie stron nieustępliwi goście z Pniew wyrównali na 3:3. Prawdziwe szaleństwo miało miejsce w 27. minucie, kiedy to obie strony zdobyły po bramce w krótkim odstępie czasu, a na tablicy wyników widniał remis 4:4.
Końcówka należała jednak do liderów z Leszna:
- W 34. minucie trafił Arango,
- W 36. minucie wynik ustalił Gallego.
Rywal nie był już w stanie odpowiedzieć na te ciosy i derby zakończyły się zwycięstwem GI Malepszy Futsal Leszno 6:4.
Faza play-off: GI Malepszy Futsal Leszno vs. Rekord Bielsko-Biała
Choć wynik derbów nie zmienił już układu sił w tabeli, był ważnym sprawdzianem mentalnym przed decydującą fazą rozgrywek. Drużyna z Leszna zakończyła sezon zasadniczy na wysokim 4. miejscu.
W ćwierćfinale play-off czeka ich teraz najtrudniejsze z możliwych wyzwań – starcie z utytułowanym Rekordem Bielsko-Biała. Pierwsze mecze już wkrótce!