Tragedia w Ostrowie i zadyma na derbach
Zacznijmy od, delikatnie ujmując, niechęcie kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego do Unii Leszno. Ta ma wyjątkowo bolesne podłoże. Jej początek sięga 1996 roku, kiedy podczas pierwszoligowego meczu Iskry Ostrów z Unią doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Zginął w nim reprezentujący barwy Ostrowa rosyjski żużlowiec Rif Saitgariejew.
Kibice Iskry do dziś są przekonani, że zawodnik został wywieziony pod bandę przez żużlowca Unii, w wyniku czego uderzył głową w metalowy słupek bramy wjazdowej do parku maszyn. Pamięć o tym wydarzeniu pozostaje w Ostrowie żywa.
Trudne relacje przekładają się na wydarzenia na trybunach. Szerokim echem w całej Polsce odbiła się m.in. zadyma, do której doszło w lipcu 2022 roku podczas derbów Wielkopolski w Ostrowie.
Skandal we Wrocławiu: Świnia w biało-niebieskim szaliku
Równie napięta atmosfera panuje podczas starć ze Spartą Wrocław. Do jednego z najbardziej kontrowersyjnych incydentów doszło w 2009 roku na wrocławskim stadionie.Fani Sparty przygotowali wówczas transparent z hasłem „Świński wasz świat od 71 lat”, po czym wypuścili na tor żywą świnię ubraną w biało-niebieski szaliki Unii Leszno. Wydarzenie wywołało olbrzymi skandal, a sprawą zajęła się prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzęciem.
„To nie jest polski klub”. Afera na oficjalnej gali
Jednym z najbardziej znanych haseł wymierzonych w leszczyński klub jest przyśpiewka „Unia Leszno to nie jest polski klub”. Dyskusje na temat jej pochodzenia od lat toczą się na forach internetowych, m.in. na krzyżacy.net oraz w serwisie wykop.pl. O przyśpiewce zrobiło się głośno w całej Polsce, gdy zaintonowano ją podczas oficjalnej Gali PGE Ekstraligi w 2023 roku. Oburzenia tą sytuacją nie krył prezydent Leszna, Łukasz Borowiak, który skierował w tej sprawie oficjalny list otwarty do władz ligi.
Wojna na murach z kibicami piłkarskimi
Co ciekawe, Unia Leszno ma napięte relacje nie tylko z fanami innych drużyn żużlowych, ale również z kibicami piłki nożnej. Najostrzejszy konflikt toczy się z lokalnymi kibicami Lecha Poznań zamieszkującymi Leszno i okolice.
Obie grupy od lat prowadzą ze sobą „wojnę na murach”, zamalowując nawzajem klubowe graffiti. Fani Lecha dali o sobie znać m.in. podczas piłkarskiego meczu Polonii 1912 Leszno z Wiarą Lecha, przygotowując specjalną oprawę wymierzoną w Unię. Otwartej niechęci do żużlowej Unii nie kryją także kibice Obry Kościan oraz Kani Gostyń.
Nie tylko „kosy”. Z kim Unia trzymała sztamę?
Choć lista klubów, z którymi Unia Leszno ma "kosę", w historii leszczyńskiego ruchu kibicowskiego nie brakowało też zgód i pozytywnych relacji. Fani z Leszna na przestrzeni lat utrzymywali dobre kontakty m.in. z:
- Chrobrym Głogów,
- Śląskiem Wrocław,
- Włókniarzem Częstochowa,
- Elaną Toruń,
- Widzewem Łódź.
Niezależnie jednak od utargów, przyśpiewek i haseł wywieszanych przez kibiców rywali, fani z Leszna kwitują sprawę krótko: królowa jest jedna i nazywa się Unia Leszno.