Do czterech razy sztuka
Nasz zespół w czwartej kolejce spotkań FOGO Futsal Ekstraklasy podejmował Jagiellonię Białystok, a więc jednego z beniaminków. Ten przełamał się w poprzedniej kolejce. Leszczynianie z kolei zostali rozbici w Warszawie z Legią. Ten mecz z perspektywy leszczynian trzeba było wygrać, bo sytuacja już na starcie sezonu byłaby tragiczna. Drużyna Sergio Nevesa objęła prowadzenie w 12 minucie po trafieniu Yelisheva. Goście jednak szybko wyrównali, a po chwili objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu. Jeszcze do przerwy był jednak remis, kiedy drogę do bramki gości znalazł Mateusz Lisowski.
Po zmianie stron ponownie trafili przyjezdni i znów to oni byli lepsi o jedną bramkę. W 32 minucie strzelał znów Lisowski. Piłka po jego uderzeniu i rykoszecie rywala wpadła do siatki Jagielloni i było 3:3. Mecz nabierał rumieńców. Tempo było bardzo szybkie, bo każda z drużyn marzyła o trzech punktach. Szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy na kilka sekund przed końcem po strzale Siecli i kolejnym rykoszecie od obrońcy gości zdobyli zwycięską bramkę na 4:3. W taki sposób GI Malepszy Futsal Leszno po raz pierwszy zainkasowało pełną pulę. Miejmy nadzieję, że to początek marszu w ligowej tabeli, bo póki co bilans drużyny jest zdecydowanie ujemny.