Dramatyczne lądowanie w Lesznie ma niezwykły finał. Wiemy, co stanie się z legendarnym Bronco!

Kiedy 19 czerwca 2026 roku potężny OV-10 Bronco sunął brzuchem po pasie startowym w Lesznie, wielu myślało, że to smutny koniec tej pięknej maszyny. Pilot wyszedł z wypadku niemal bez szwanku, ale samolot został poważnie uszkodzony. Jednak zamiast pożegnania z podniebnym weteranem, zapadła inna decyzja: ta legenda nigdzie się nie wybiera.

Samolot OV-10 Bronco po awaryjnym lądowaniu w Lesznie, stojący na drewnianych podkładach. Widoczne uszkodzenia kadłuba i braki silników, które leżą obok na paletach. Maszyna będzie odrestaurowana jako eksponat. Więcej o tej historii przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Lotnisko Leszno / Facebook

Symbol, który nie zniknie z horyzontu

Decyzja zapadła błyskawicznie – maszyna, która przeżyła chwile grozy podczas treningu do Antidotum Airshow, na zawsze wpisze się w lokalny krajobraz. Przedstawiciele lotniska ogłosili z dumą: „Samolot OV-10 Bronco (...) pozostanie na stałe na Lotnisku Leszno jako pamiątka wyjątkowej historii lotniska i pokazów lotniczych”. To wyjątkowy hołd dla lotniczej pasji, która od lat przyciąga do Leszna tysiące widzów.

Wielka misja dla mistrzów renowacji

Teraz zaczyna się nowy rozdział – walka o to, by ranny „koń bojowy” znów zachwycał swoim wyglądem, choć już jako eksponat. Organizatorzy szukają pasjonatów i fachowców, zaznaczając: „Nie chodzi o przywrócenie go do stanu lotnego, lecz o odnowienie jego wyglądu zewnętrznego”. To niepowtarzalna szansa dla specjalistów od renowacji, by ich praca stała się częścią historii i przez kolejne pokolenia przypominała o emocjach, jakie ten samolot wzbudzał na niebie.

Zobaczcie zdjęcia z Antidotum Airshow 2026

Quiz. Wesele w PRL-u. Komplet punktów, tylko dla tych, którzy żyli za komuny
Pytanie 1 z 13
Gdzie najczęściej organizowano przyjęcia weselne w czasach PRL-u?