„To jedna z najtrudniejszych decyzji”
W swoim pożegnalnym wpisie popularny „Zengi” nie krył emocji. Przyznał, że decyzja o odejściu z Leszna była dla niego jedną z najtrudniejszych w życiu. Zawodnik podkreślił, że choć trafił do Unii jako ktoś obcy, kibice sprawili, że poczuł się tutaj jak w domu.
„Pokochaliście mnie takim, jakim po prostu jestem – z moimi wadami, zaletami, lepszymi i trudniejszymi momentami” – napisał żużlowiec, dziękując za lata wsparcia w ramach „Byczej Rodziny”.
Polecany artykuł:
Dziewięć sezonów i dwa tytuły mistrzowskie
Historia startów Zengoty w Lesznie to długa i bogata opowieść. Reprezentował on barwy Unii łącznie przez dziewięć sezonów. Pierwszy okres przypadł na lata 2013–2017, kiedy to świętował z drużyną dwa tytuły Drużynowego Mistrza Polski (2015, 2017) oraz srebro w 2014 roku.
Po kilku latach przerwy i walce z kontuzjami, wrócił na Strzelecką w 2023 roku. Jego powrót był na tyle udany, że kibice nagrodzili go „Szczakielem” w kategorii Niespodzianka Sezonu 2023. Jak sam przyznaje, Leszno stało się jego sportowym domem, a wspomnień z tego miejsca nikt mu nie odbierze.
Co dalej z karierą „Zengiego”?
Choć oficjalnie nie znamy jeszcze nowego pracodawcy Grzegorza Zengoty, w środowisku żużlowym od pewnego czasu pojawiają się spekulacje. Wiele wskazuje na to, że doświadczony zawodnik może wrócić do swojego macierzystego klubu – Stelmet Falubazu Zielona Góra, którego jest wychowankiem.
Dla kibiców z Leszna odejście Zengoty to bez wątpienia smutny moment. Pod postem zawodnika pojawiło się mnóstwo komentarzy z podziękowaniami za serce zostawione na torze i zapewnieniami, że dla fanów „Zengi” zawsze pozostanie częścią ich społeczności.
