Narkotyk w kilka minut: jak dzisiaj młodzież kupuje używki?
Zamiast tradycyjnego szukania kontaktu do dilerów na ulicy, handel przeniósł się do cyfrowego świata. Nastolatki korzystają z zaszyfrowanych komunikatorów, takich jak Telegram czy Signal. Dołączenie do zamkniętej grupy wymaga potwierdzenia tożsamości przez innego członka. Gdy dostęp zostanie przyznany, cała transakcja sprowadza się do kilku kliknięć na smartfonie: kupujący wysyła swoją dokładną lokalizację, wykonuje szybki przelew BLIK, a w odpowiedzi otrzymuje zdjęcie z namiarami na miejsce, w którym paczka została ukryta lub zakopana.
W ten sposób dystrybucja odbywa się bez bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Zmienił się też sam asortyment – oprócz marihuany i mefedronu ogromnym zagrożeniem stały się leki uspokajające oraz opioidowe zdobywane na e-recepty.
„W tym momencie nikt nie weryfikuje, komu te narkotyki sprzedajemy. Nawet jeżeli taka osoba zostanie złapana, to nie jest w stanie wskazać, kto jej te środki sprzedał.” - mówi Aleksander Adamiak, psycholog, który prowadził warsztaty dla rodziców i pedagogów w Młodzieżowym Centrum Profilaktyki "Alternatywa".
Sam zakaz niczego nie rozwiąże
Ekspert z Monaru podkreśla, że zatrzymanie problemu wymaga od rodziców zejścia pod powierzchnię samych objawów i poznania podłoża kryzysu emocjonalnego. Zamiast szukać uniwersalnej recepty, kluczowe jest zdiagnozowanie lęków, niskiej samooceny czy trudności w relacjach z rówieśnikami.
„Najważniejsza w kwestii bycia rodzicem osoby, która eksperymentuje z narkotykami, jest zrozumienie, czemu to dziecko bierze. Nie może być komunikat 'nie bierz' i tyle, bo to mało co pomaga.” - dodaje Aleksander Adamiak.
Relacja zamiast kary
Wielu rodziców w obliczu problemów wyciąga surowe konsekwencje lub ukrywa sprawę przed otoczeniem z powodu wstydu. Tymczasem budowanie bezpiecznego środowiska opiera się na akceptacji emocji nastolatka i współpracy ze szkołą oraz instytucjami pomocowymi.
„Uważam, że karanie jest najgorszą formą pomocy.” - stawia sprawę jasno ekspert Monaru.
Aby pomóc młodym ludziom wracać do równowagi, niezwykle ważne jest stwarzanie im przestrzeni do rozwoju pasji i konstruktywnego spędzania czasu na trzeźwo. W leszczyńskiej „Alternatywie” mogą bezpłatnie dołączyć m.in. do teatru, grupy tańca z ogniem czy nauki gry na gitarze.
Dla wszystkich rodziców, opiekunów i pedagogów z Leszna i okolic, którzy chcą lepiej zrozumieć swoich podopiecznych i dowiedzieć się, jak reagować w trudnych momentach, zaplanowano kolejną okazję do rozmowy. Następne warsztaty profilaktyczne odbędą się już 12 listopada w Centrum Profilaktyki „Alternatywa” w Lesznie. Udział w nich jest całkowicie bezpłatny i nie wymaga wcześniejszego zdiagnozowania problemu uzależnienia u dziecka. Zajęcia odbywają się dzięki finansowemu wsparciu z Krajowego Centrum Przeciwdziałaniu Uzależnieniom.