Czas na wielkie derby!
Lider tabeli, mający jako jedyny w całej lidze bilans 7-0 podejmie czwartą w tabeli, drużynę ENEA Basket Poznań, który legitymuje się pięcioma zwycięstwami i dwoma porażkami. Postawa zespołu ze stolicy Wielkopolski jest jedną z niespodzianek ligi. Przed sezonem raczej nie wspominano o najbliższym rywalu w roli jednego z faworytów.
Tymczasem te pierwsze spotkania pokazały, że tam jest potencjał nie tylko na play-off, czyli czołową ósemkę, ale mocne postawienie się teoretycznie silniejszym drużynom, co zresztą się dzieje. Poznań przystąpi do spotkania w leszczyńskim Trapezie z ostatnią serią trzech zwycięstw z rzędu i rozpędzony może sprawić gospodarzom, którzy będą faworytem derbowego starcia sporo kłopotów. W minionej kolejce ENEA Basket Poznań pokonała u siebie Qemeticę Noteć Inowrocław 83:75, a leszczynianie wyjechali z dwoma punktami ze Śląska, wygrywając z imienniczką z Bytomia 90:76.
Na kogo zwrócić uwagę w ekipie ze stolicy Wielkopolski? Okazuje się, że rywal też posiada dość dużą głębie składu i podobnie jak w Lesznie posiada pięciu graczy, którzy średnio co mecz zdobywając dwucyfrowe zdobycze. Na pierwszy plan wybijają się nazwiska: Smtochukwu Dimanoche'a oraz Devontae Blantona, ale w drużynie są też uznany z występów na ekstraklasowych parkietach – Paweł Kikowski czy regularnie punktujący Patryk Stankowski. Zespoły z Poznania nie można lekceważyć, więc, by z nimi wygrać trzeba utrzymać przez cały mecz mobilizację. Fanów basketu w męskim wydaniu zapraszamy do Trapezu w sobotę. Derby ruszą o godzinie 18.00.