Umieć i nie bać się ratować
Ogólnopolskie bicie „Rekordu w Pierwszej Pomocy” odbyło się na terenie III Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie i rozpoczęła w samo południe. Uczestnicy w całym kraju jednocześnie i nieprzerwanie prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO) na fantomach.
- Nie chodzi o sam rekord, tylko o to, żeby każdy uczestnik tej akcji wyszedł stąd wiedząc, jak ratować i jak pomagać ludziom. My jesteśmy tu zbudowani frekwencją, bo już ponad 2 tysiące przedszkolaków i uczniów szkół odwiedziło tutaj III Liceum. Na początku mamy wykład z osobą, która fachowo potrafi udzielać pierwszej pomocy, a następnie przez 30 minut uczniowie na zmianę robią resuscytację krążeniową - mówił Patryk Józefowicz, przewodniczący Rady Miasta Leszna i współorganizator akcji.
Głównym celem akcji jest oswojenie ludzi z pierwszą pomocą i przełamanie strachu przed ratowaniem życia.
- Najpierw należy sprawdzić bezpieczeństwo nasze i tego pacjenta. To, co my możemy zrobić, to jak najszybciej przystąpić do działania. Nie bać się, wezwać pomoc i przy zatrzymaniu krążenia jak najszybciej zacząć rejestrację krążeniowo-oddechową. Tu się liczy każda sekunda. Co byśmy nie zrobili z tym człowiekiem, na pewno próba pomocy jest zawsze pomocą. Nie zaszkodzimy mu bardziej. Każdą jedną rzeczą, którą możemy zrobić na pewno pomożemy - mówi Bartosz Zajączkowski, ratownik medyczny.
W akcję bicia "Rekordu w Pierwszej Pomocy" włączyli się m.in. policja, straż pożarna, Straż Miejska, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Akademia Nauk Stosowanych w Lesznie.
Do tegorocznej, dziesiątej edycji akcji zgłosiło się ponad 200 tysięcy osób z tysięcy instytucji. Dla porównania, w zeszłorocznym biciu rekordu udział wzięło ponad 170 tys. osób. Akcja ma też promować program edukacyjny „Ratujemy i Uczymy Ratować”, realizowany przez WOŚP w szkołach.