Machina dobra ruszyła pełną parą
Przygotowanie 600 koszyczków to logistyczne wyzwanie, które wymaga współpracy kilkudziesięciu podmiotów. W akcję zaangażowało się od 45 do 50 instytucji, w tym szkoły z Leszna oraz okolicznych miejscowości, takich jak Osieczna, Krzemieniewo czy Włoszakowice. Każda z placówek odpowiadała za zbiórkę konkretnego produktu – od masła, z którego seniorki wyrabiają baranki, po majonez, chrzan i słodycze.
Jak podkreśla Katarzyna Jaśkowiak, prezes Leszczyńskiego Banku Żywności:
„To jest taka wielka machina. Trzeba wydrukować plakaty, wysłać do szkół, podzwonić... Aby powstało 600 koszyczków ze święconką, potrzeba ogromnych ilości żywności”.
Wielka Sobota: Od poświęcenia do drzwi potrzebujących
Najbliższa sobota będzie dniem największej mobilizacji. Rankiem w Miejskim Ośrodku Kultury odbędzie się uroczyste poświęcenie wszystkich 600 przygotowanych porcji przez księdza Jana. Zaraz potem w trasę wyruszą „mobilni wolontariusze”, oraz mieszkańcy Leszna, którzy swoimi autami dostarczą święconki bezpośrednio do domów osób samotnych.
Największym wyzwaniem finansowym co roku pozostaje zakup wędlin.
„Kiedyś przy 50-100 koszyczkach znajdował się darczyńca, który ufundował szynkę czy kiełbasę. Przy 600 sztukach koszt zakupu mini szyneczek i kiełbasy jałowcowej to wydatek rzędu 7,5-8 tysięcy złotych” – tłumaczy Katarzyna Jaśkowiak.
Stowarzyszenie wciąż bazuje na ludziach dobrej woli i wsparciu lokalnych firm, by każda samotna osoba mogła poczuć magię świąt przy tradycyjnie zastawionym stole. Poza produktami zbieranymi w szkołach, Bank Żywności z własnych środków dokupuje świeże pieczywo i babki, by dary były najwyższej jakości.