Spór na linii Młodzież Wszechpolska – Urząd Miasta Leszna wszedł w nową fazę. Wszystko zaczęło się od głośnego wpisu Piotra Płociniczaka, lidera wielkopolskich struktur wszechpolaków, który postawił ciężkie oskarżenie: „Miasto Leszno płaci firmom powiązanym z ludźmi Platformy!”.
„Polityczne powiązania” pod lupą
Działacze Młodzieży Wszechpolskiej wzięli na celownik wydatki na usługi poligraficzne, sugerując, że zlecenia trafiają do konkretnych podmiotów. Magistrat postanowił przeciąć te spekulacje i położył na stół pełną analizę wydatków z lat 2024–2026. Wynika z niej, że miasto na druk plakatów, banerów i tablic informacyjnych wydało łącznie 115 702,09 zł.
W centrum kontrowersji znalazła się firma Estampa. Według wyliczeń urzędników, współpraca z tym podmiotem kosztowała miasto łącznie 8 570,64 zł. Kwota ta objęła m.in. druk materiałów dotyczących wydarzeń kulturalnych oraz banerów oznaczających miejskie inwestycje.
Urząd Miasta: „To tylko ułamek wydatków”
Magistrat odpiera zarzuty o faworyzowanie konkretnej firmy, używając konkretnych wyliczeń. Miasto ucina spekulacje dotyczące skali współpracy ze wskazanym podmiotem.
„To oznacza, że firma Estampa odpowiada za zaledwie około 7 procent wszystkich wydatków miasta poniesionych na usługi poligraficzne i reklamowe” – podkreśla Michał Wiśniewski z leszczyńskiego magistratu.
Choć wspomniane 7,4% wydaje się niewielką częścią budżetu, dla Młodzieży Wszechpolskiej kluczowy pozostaje nie sam procent, a kontekst personalny zleceń. Miasto z kolei stoi na stanowisku, że zamówienia są realizowane przez różne podmioty gospodarcze, a cały proces jest w pełni transparentny.