Pokazali charakter
Trudno było marzyć o odrobieniu 20 punktów straty z Leszna, ale powalczyć na pewno można było i pokazać charakter. Gdy w 4 biegu Rew z Parnitskyim wygrali dubletem Unia miała odrobione 6 punktów z pierwszego spotkania. Leszczynianie jechali ambitnie, a gospodarze wydawali się być tym faktem nieco zaskoczeni. Wkrótce jednak odrobili straty i na tablicy wyników pojawił się remis 27:27. Potem Spartanie objęli prowadzenie. Prowadzili już różnicą 4 punktów, ale 13 i 14 bieg fenomenalnie pojechały Byki, które odwróciły wynik i były bliskie wygrania w rewanżu, mając przed ostatnim biegiem zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Gospodarze musieli odpowiedzieć podwójnie, by wyrwać remis w meczu. Tak też się stało, bo Kurtz i Bewley okazali się lepsi od Rew i Cooka. Ostatecznie na Stadionie Olimpijskim padł remis 45:45 i dlatego tak żal tego co stało się w pierwszym półfinale w Lesznie. Żałuje tego również Nazar Parnitskyi, który odjechał doskonałe zawody.
- Ten mecz od początku układał się bardzo fajnie. Miałem świetnie spasowany motor, więc te zawody mogę na pewno zaliczyć do udanych. Lubię ten tor. To jeden z dwóch torów wyjazdowych, który mi pasuje, podobny do Leszna też. Będziemy teraz więcej trenować, żeby przygotować się na kolejny mecz i mam nadzieję, że już nie będziemy popełniać takich błędów, jak w pierwszym półfinale. Pojedziemy o brąz i myślę, że powinniśmy być z siebie dumni – powiedział Parnitskyi.
Betard Sparta Wrocław – FOGO Unia Leszno 45:45
Betard Sparta: Brady Kurtz 13+1 (3, 3, 3, 1, 3), Michał Obst - NS, Maciej Janowski 3 (0, 0, 1, 1, 1), Daniel Bewley 12+1 (2, 3, 3, 2, 2*), Artiom Łaguta 9+1 (1, 3, 1, 3, 1), Mikkel Andersen 3 (2, 1, 0, 0, 0), Marcel Kowolik 5+1 (0, 0, 0, 2*, 3), Nikodem Mikołajczyk ns
FOGO Unia: Grzegorz Zengota 4 (2, 2, 0, 0), Janusz Kołodziej 9+2 (3, 1*, 1, 2, 2*), Ben Cook 8+1 (1*, 2, 2, 2*, 1), Keynan Rew 8+2 (3, 1*, 1*, 3, 0), Piotr Pawlicki 2 (0, 2, 0, -), Nazar Parnicki 13+1 (3, 2*, 2, 3, 3), Kacper Mania 1 (1, t, -);,Emil Konieczny 0 (0)