Byki wzięły na rogi
Przed spotkaniem więcej szans na wygraną dawano zespołowi z Leszna, choćby z tego względu, że Falubaz boryka się z kłopotami kadrowymi, a poza tym jest bez formy. Inna sprawa, że Bykom zawsze dobrze się jeździło przy W69. To szybko się potwierdziło na torze, bo już na otwarcie 5 punktów przywieźli Cook oraz Zengota. Leszczynianie prowadzili od początku spotkania i tylko w jego pierwszej fazie oba zespoły dzieliła różnica 4 ,,oczek”. Potem ta przewaga rosła, a wygrana byłaby jeszcze bardziej okazała, gdyby nie kilka błędów, w tym wykluczenie Nazara Parnitskyiego, który jadąc w parze z Piotrem Pawlickim przekroczył dwoma kołami linię krawężnika, za co po wyścigu został wykluczony. Już przed biegami nominowanymi nasz zespół miał 44 punkty i zaliczkę 10 punktów, więc był pewien wygranej. Byki z reguły wygrywały starty, a i na dystansie w zasadzie robiły co chciały, tak jak choćby w 14 biegu, który akurat nie był najlepszy startowo. Na dystansie jednak para: Cook-Rew wykonała wzorowo swoje zadanie wygrywając 5:1. Cały mecz zakończył się finalnie pewną, 14 punktową wygraną Leszczynian, którzy awansowali na 4 miejsce w ligowej tabeli, a niepocieszeni po meczu mogli być tylko juniorzy leszczyńskiego klubu.
- Dzisiaj zwyciężamy, więc to nas bardzo cieszy. Te 2 punkty stąd wywiezione to są bardzo ważne punkty - mówił Grzegorz Zengota, zawodnik FOGO Unii Leszno.
Stelmet Falubaz Zielona Góra – FOGO Unia Leszno 38:52
Stelmet Falubaz: Bartosz Rudolf - ns (-,-,-,-,-), Andrzej Lebiediew - 8 (3,2,0,1,1,1), Przemysław Pawlicki - 8+3 (1,2,2,1*,1*,1*), Michał Curzytek - 0 (0,0,-,-), Leon Madsen - 13 (2,2,3,1,3,2), Oskar Hurysz - 2+1 (1*,1,0), Mitchell McDiarmid - 4 (2,0,2), William Cairns - 3+1 (0,1*,2,0)
FOGO Unia: Grzegorz Zengota - 6+1 (2*,1,3,0), Janusz Kołodziej - 9+1 (1,3,2*,3,0), Ben Cook - 10+1 (3,3,2,0,2*), Keynan Rew - 10+1 (2,1,1*,3,3), Piotr Pawlicki - 14 (3,3,3,2,3), Nazar Parnitskyi - 3 (3,0,w), Kacper Mania - 0 (0,0,0), Emil Konieczny - ns.