Koszmarny wypadek w Rybniku
Do wypadku doszło w trzeciej serii startów środowego turnieju. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie – motocykl Damiana po odbiciu od bandy z całym impetem uderzył w zawodnika. Służby medyczne natychmiast pojawiły się na torze, a wychowanek Unii Leszno prosto ze stadionu został przetransportowany do szpitala. Wieczorem klub z Zielonej Góry potwierdził najczarniejszy scenariusz w oficjalnym komunikacie:
„Niestety potwierdziły się wcześniejsze informacje dotyczące kontuzji DAMIANA RATAJCZAKA. Nasz junior, w wyniku upadku w turnieju eliminacyjnym Srebrnego Kasku w Rybniku, doznał poważnego urazu nogi (złamanie lewego uda) oraz barku”.
Długa przerwa od żużla
To ogromna strata nie tylko dla Falubazu, ale dla całej dyscypliny. Damian, znany w Lesznie ze swojej waleczności, miał być filarem formacji juniorskiej w PGE Ekstralidze. Teraz zamiast walki o ligowe punkty, czeka go operacja i wielomiesięczna, żmudna rehabilitacja. Kontuzja ta dodatkowo pogłębia kryzys kadrowy zielonogórskiego zespołu, który wcześniej stracił już Leona Madsena. Mimo że Damian reprezentuje obecnie barwy rywala zza miedzy, całe leszczyńskie środowisko żużlowe trzyma kciuki za swojego wychowanka i życzy mu jak najszybszego powrotu do pełnej sprawności.
Polecany artykuł: