Decyzja, która dojrzewała od dawna
Organizatorzy Euforia Festival ogłosili ważną zmianę. Po 20 latach wydarzenie zmienia swoje miejsce na mapie Boszkowa. Jak podkreślają, nie jest to decyzja nagła ani emocjonalna, lecz naturalny krok wynikający z rozwoju festiwalu.
– „To nie jest gest zerwania z przeszłością. Wręcz przeciwnie. To efekt rozwoju, który stał się zbyt intensywny, by mieścić się w dotychczasowych ramach” – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Euforia pozostaje w Boszkowie, ale przenosi się na plażę przy ośrodku wypoczynkowym Sadyba. To właśnie tam ma rozpocząć się nowy etap w historii wydarzenia.
Festiwal, który wyrósł z klubowych korzeni
Euforia Festival narodziła się w 2005 roku jako naturalne przedłużenie klubowej sceny muzyki elektronicznej w regionie. Jak wspomina Adrian Ratajczak, jeden z organizatorów, początki były zupełnie inne niż dzisiejszy, rozbudowany festiwal.
– „Pierwszy festiwal zorganizowaliśmy w 2005 roku, czyli jeszcze za czasów istnienia klubu Relax” – przypomina. – „Gdy organizujesz coś pierwszy raz, uczysz się bez względu na to, jak bardzo się przygotujesz. Zawsze wynikną rzeczy, które zmuszą cię do improwizowania”.
Od tamtych czasów zmieniło się wszystko – technologia, skala wydarzenia i oczekiwania publiczności. Sam festiwal rósł z każdą edycją.
– „Każda kolejna edycja różniła się od poprzedniej, bo zmieniała się technologia, a nam w miarę jedzenia rósł apetyt” – mówi Ratajczak.
Boszkowo zostaje, zmienia się punkt na mapie
Choć lokalizacja festiwalu się zmienia, jego związek z Boszkowem pozostaje nienaruszony. To miejsce od zawsze było naturalnym domem Euforii.
– „Boszkowo jest blisko nas i znamy je od podszewki. Naturalną drogą było to, że jeśli mamy zrobić coś poza klubem, to właśnie tutaj” – tłumaczy organizator.
Nowa przestrzeń ma dać festiwalowi więcej swobody, lepsze warunki techniczne i możliwość dalszego rozwoju, bez utraty klimatu, z którego Euforia słynie od lat.
Polecany artykuł:
Emocje, wspomnienia i ciągłość
Organizatorzy doskonale zdają sobie sprawę, że zmiana miejsca może budzić emocje wśród festiwalowiczów.
– „Dom to nie tylko miejsce, to wspomnienia, relacje i rytuały. One zostają z nami. Zmienia się punkt na mapie, nie sens tego, co robimy” – podkreślają w komunikacie.
Euforia przez lata zgromadziła wierną społeczność, która dorastała razem z festiwalem. Zmieniały się pokolenia DJ-ów i uczestników, ale fundament pozostał ten sam.
– „Nie ma dnia bez Euforii. Myślimy o niej cały czas” – przyznaje Adrian Ratajczak.
Nowy rozdział już za chwilę
Organizatorzy zapowiadają, że zmiana lokalizacji to dopiero początek kolejnych ogłoszeń. Jak podkreślają, nowy etap nie jest pustą obietnicą, lecz konsekwencją drogi, którą festiwal podąża od dwóch dekad.
– „Po 20 latach Euforia urosła, pogłębiła się i potrzebowała przestrzeni, która pozwoli jej oddychać pełnią tego, czym się stała”.
Szczegóły dotyczące najbliższej edycji i nowej odsłony festiwalu mają zostać ujawnione wkrótce.