Do zdarzenia doszło wczoraj (1.09.) ok. godz. 14:00. Kobieta robiła w sklepie porządki i ściągnęła pierścionki z palców. Kiedy do sklepu weszli klienci, podeszła ich obsłużyć. Po ich wyjściu zorientowała się, że warta 4 tys. złotych biżuteria zniknęła.
Policjanci szybko zajęli się sprawą, ustalili tożsamość sprawcy i udali się na jego poszukiwania. Związek z przestępstwem miał 17-letni obywatel Ukrainy. Niespełna dwie godziny po zdarzeniu młody mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy na jednym z peronów dworca kolejowego w Lesznie. Wypierał się, że ma związek z kradzieżą, stawiał opór podczas zatrzymania. Miał promil alkoholu w organizmie. Jednak podczas przeszukania bagażu 17-latka policjanci znaleźli w kieszeni kurtki znajdującej się w plecaku cztery pierścionki należące do pracownicy sklepu - mówi Monika Żymełka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.
Biżuteria wróci niebawem do właścicielki, a sprawca usłyszy zarzut kradzieży.