Napięte relacje
Pokrzywdzony 36-latek zgłosi się do jednostki policji wczoraj (19 sierpnia) i powiadomił o uszkodzeniu swojego Audi A4. Z informacji przekazanych przez mieszkańca gminy Borek Wielkopolski wynikało, że do uszkodzenia pojazdu doszło między 11 a 13 lipca br.
- Wymieniony oświadczył, że do miejsca parkowania pojazdu na terenie posesji nikt z osób postronnych nie miał dostępu. Co więcej, właściciel pojazd parkował zawsze w stodole, do której dostać można się tylko z terenu podwórza. O tym, że pojazd został uszkodzony zgłaszający zorientował się dopiero po opuszczeniu stodoły, gdy miał udać się do pracy w dniu 13 lipca. Na prawych tylnych i przednich drzwiach, prawym przednim błotniku oraz pokrywie silnika za pomocą farby w spray umieszczony został napis - mówi Marek Balczyński z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Rzeczoznawca oszacował szkodę na blisko 4,5 tys. złotych. Mężczyzna nabrał podejrzeń, kto mógł pobazgrać niebieskim sprayem jego auto po rozmowie z jednym z synów swojej partnerki.
- 36-latek oświadczył, że trakcie ujawnienia wspólnie z jednym z synów partnerki uszkodzenia pojazdu, na podwórzu pojawił się drugi z synów jego partnerki, z którym od pewnego czasu się nie dogaduje. 21-latek do pokrzywdzonego zwrócił się słowami, które sugerować miały, że to właśnie on dokonał uszkodzenia pojazdu marki Audi, co słyszała obecna na miejscu konkubina - dodaje M. Balczyński.
Gostyńscy kryminalni zatrzymali wczoraj 21-latka. Młody mężczyzna przyznał się do uszkodzenia auta, w nocy 13 lipca. Dzień wcześniej między nim a partnerem matki miało dojść do sprzeczki i "niewłaściwej postawy 36-latka wobec 21-latka". Za uszkodzenie cudzej rzeczy młodemu mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.