Mecz rozegrany w Gostyniu miał wyrównany przebieg. Kania objęła prowadzenie po trafieniu Jernasia, ale w 77 minucie wyrównał Wawrzyniak. Więcej bramek w regulaminowym czasie kibice nie obejrzeli, wobec czego zgodnie z regulaminem sędzia zarządził serię rzutów karnych. Bohaterem gospodarzy był jej bramkarz – Kacper Przybylski, który obronił dwie jedenastki. W ćwierćfinale zagra więc niżej notowana Kania, co należy uznać za pewnego rodzaju niespodziankę.
Miłą niespodziankę sprawiła Obra 1912 Kościan, która w regulaminowym czasie zremisowała z III-ligowcem z Nowych Skalmierzyc 2:2, a w rzutach karnych pokonała rywala 4:3. W ćwierćfinale zagra też Korona Piaski. Ta miała nieco łatwiejsze zadanie, pokonując w Krotoszynie – Astrę 2:0 po dwóch trafieniach Skrzypczaka.
Polecany artykuł: