Co czyni to epitafium tak wyjątkowym?
Obiekt zachwyca swoją formą i precyzją wykonania. Składa się z kilku części, które tworzą imponującą całość:
- Portret na blasze: W centrum znajduje się wizerunek księcia Sułkowskiego w oficjalnym stroju z orderami.
- Królewska oprawa: Ramę wieńczy motyw korony książęcej.
- Bogata symbolika: W dolnej części umieszczono mosiężne, częściowo pozłacane orły oraz cherubiny.
- Historyczna inskrypcja: Łacińska tablica wymienia najważniejsze tytuły i posiadłości księcia.
Choć Aleksander Józef Sułkowski zmarł w 1762 roku, jego bratanek, generał Kazimierz Sułkowski, ufundował to upamiętnienie dopiero w 1801 roku.
Precyzyjna praca konserwatorów
Głównym celem specjalistów było przywrócenie zabytkowi dawnej świetności przy jednoczesnym zachowaniu jak największej ilości oryginalnych elementów. Konserwatorzy ograniczyli ingerencję do niezbędnego minimum. Z portretu usunięto pożółkły werniks, a z obramowania zniknęły zabrudzenia oraz ślady niszczenia metalu i drewna. Po drobnych naprawach i retuszach całość została zabezpieczona przed korozją.
Wielka zmiana dla zwiedzających
To najważniejsza wiadomość dla miłośników historii: epitafium, które do tej pory było ukryte w kościelnej zakrystii, zostanie przeniesione do głównej nawy kościoła św. Mikołaja. Dzięki temu każdy będzie mógł podziwiać to odrestaurowane arcydzieło. O terminie oficjalnej uroczystości parafia poinformuje wkrótce.Odnowienie zabytku kosztowało prawie 26 tysięcy złotych. Większość tej kwoty – 20 tysięcy złotych – pokryła dotacja z budżetu Miasta Leszna. Resztę kosztów sfinansowała parafia ze środków własnych. Prace wykonała renomowana pracownia z Tych pod kierownictwem Tomasza Trzosa.