Na pomoc ptakom
Młode bociany znajdowały się w gnieździe na słupie energetycznym przy ulicy w Starym Gostyniu. Wyraźnie było widać, że mają poważne problemy z jego opuszczeniem. Na miejscu pojawili się gostyńscy strażnicy miejscy oraz pracownicy energetyki, którzy w pierwszej kolejności odłączyli zasilanie od słupa z ptakami, a następnie przy pomocy wysięgnika sprowadzili na ziemię. tu czekała na nich pani weterynarz, będąca w kontakcie z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Z Dzikiej strony" w miejscowości Spytkówki w pow. kościańskim.
- Młode bociany zostały zabrane z gniazda z powodu poważnych problemów zdrowotnych, najprawdopodobniej wynikających z niedoborów pokarmowych. Niewłaściwe odżywienie doprowadziło u nich do dystrofii piór, czyli zburzenia ich prawidłowego wzrostu i budowy. Pióra stają się wówczas osłabione, kruche, zdeformowane i nie osiągają właściwej długości, co może uniemożliwiać ptakom prawidłowe latanie - przekazał Dominik Gorynia, komendant Straży Miejskiej w Gostyniu. - U bocianów stwierdzono również deformacje stawów, nieprawidłowe ustawienie dystalnej części skrzydła oraz rotację lotek na zewnątrz.
Młode bociany wymagały szybkiej i fachowej pomocy i ostatecznie trafiły do ośrodka "Z Dzikiej Strony".
To nie była jedyna dziś "zwierzęca" interwencja, podjęta przez gostyńskich strażników miejskich. Wezwani zostali także do młodego jerzyka, który wypadł z gniazda na Os. 700-lecia w Gostyniu. Ptaszek trafił pod opiekę tej samej weterynarz, która uczestniczyła w akcji ratowania boćków.