Równo do końca i pechowa końcówka
Spotkanie w Katowicach było bardzo wyrównane i od pierwszych minut żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi. Koszykarze Polonii Leszno przez cały mecz pozostawali w grze o zwycięstwo, a w czwartej kwarcie skutecznie odrobili straty. Na 150 sekund przed końcem, po trafieniu Zywerta spod kosza, na tablicy wyników widniał remis 90:90.
Końcówka spotkania nie ułożyła się jednak po myśli leszczynian. Straty, przewinienia oraz niecelne rzuty wolne sprawiły, że więcej spokoju zachowali gospodarze, którzy ostatecznie zwyciężyli 100:92. To tym bardziej szkoda, bo Polonia Leszno po raz kolejny udowodniła, że jest równorzędnym rywalem dla ligowych przeciwników.
Najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu z Wielkopolski był Wendell Mitchell, który zdobył 32 punkty i ponownie pełnił rolę lidera drużyny. 13 punktów dołożył wracający po problemach zdrowotnych Szymon Ryżek, a po 12 „oczek” zapisali na swoim koncie Maciej Żmudzki oraz Hubert Pabian.
Szansa na rehabilitację po wyjazdowej porażce nadejdzie szybko. Już 8 lutego koszykarze Novimex Polonii 1912 Leszno zagrają w hali Trapez, gdzie o godzinie 18:00 podejmą SKS Fulipmex Starogard Gdański.
Polecany artykuł: