Rawiczanin z 12-letnim zakazem kierowania usłyszał wyrok. Wpadł przez głośną muzykę

Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów na Placu Metziga w Lesznie. Od kilku dni miał tam jeździć BMW z głośno włączoną muzyką, zakłócając spokój mieszkańcom. Wczoraj stanął przed sądem i usłyszał kolejny wyrok.

Policjant zakłada kajdanki na ręce zatrzymanego mężczyzny. O wyroku dla rawiczanina przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: Pixabay.com

Głośna wpadka

Amator głośnej muzyki z "beemki" został zatrzymany przez stróżów prawa w minioną sobotę (25 lipca) na Pl. Metziga w Lesznie. Było to ok. godz. 13:00. Okazało się, że za kółkiem siedział 33-letni mieszkaniec Rawicza, który w ubiegłym roku usłyszał w sądzie wyrok zakazujący prowadzenia pojazdów na okres 12 lat. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem wbrew zakazowi sądowemu. To przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. 

We wtorek (27 lipca) Rawiczanin ponownie stanął przed sądem, w tzw. trybie przyspieszonym. 

- Leszczyński sąd orzekł wobec 33-latka karę 11 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem wykonania kary na okres 3 lat, karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 10 zł, zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio oraz środek karny w postaci świadczenia pieniężnego w kwocie 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej - mówi Monika Żymełka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. 

Wyrok nie jest prawomocny.

morderstwo w sosnowscu