Operacja „Papier Pakowy”
Od rana na leszczyńskim Rynku można spotkać tajemniczą instalację. Król Stanisław, zamiast dumnie spoglądać na miasto, został szczelnie owinięty brązowym papierem. Na „opakowaniu” widnieje oficjalne pismo, które rzuca nowe światło na tę tajemniczą operację.Z dokumentu dowiadujemy się, że za akcją stoi... Wydział Transportu Pomników. Jakby tego było mało, pismo zostało opatrzone pieczęcią Ministerstwa Obrony Zabytków Kultury. Jeśli nigdy o nich nie słyszeliście – spokojnie, prawdopodobnie powstały dzisiaj rano, specjalnie na tę okazję.
Gdzie jest król?
Choć pismo informuje, że obiekt został już „przeniesiony do Leszczyńskiej Galerii Książki przy Placu Jana Metziga 25”, rzeczywistość jest nieco inna. Postać w papierze nadal stoi na swoim miejscu, co sugeruje dwie możliwości:
- Albo transport utknął w korku na ul. Wolności,
- Albo mamy do czynienia z najbardziej kreatywnym żartem primaaprilisowym, jaki widziało Leszno w ostatnich latach.
Urzędnicza finezja
Trzeba przyznać, że autorzy żartu wykazali się dużą dbałością o szczegóły. Stylistyka pisma, prośba o „wyrozumiałość” oraz profesjonalne logotypy nieistniejących instytucji mogłyby zmylić niejednego fana teorii spiskowych.My jednak uspokajamy: król Stanisław ma się dobrze, po prostu zażywa „kąpieli papierowej” i wróci do nas w pełnej krasie, gdy tylko minie 1 kwietnia.
i
Polecany artykuł: