Woffinden stawia na zdrowie i spokój
Decyzja Woffindena, choć dla wielu zaskakująca, jest podyktowana długą walką o powrót do pełnej sprawności po fatalnej kontuzji, która wykluczyła go z dużej części poprzedniego sezonu. Brytyjczyk uznał, że starty w najbardziej wymagającym cyklu świata mogłyby na tym etapie zaszkodzić jego odbudowie.
W swoim oficjalnym oświadczeniu zawodnik podkreślił, jak trudny był to dla niego wybór:
„Po długim namyśle zdecydowałem, że nie skorzystam z możliwości startów w cyklu Grand Prix w tym sezonie. Przez ostatni rok skupiałem się głównie na powrocie do tego, co kocham najbardziej – ścigania się na motocyklu. Bardzo się cieszę z powrotu na tor i z niecierpliwością czekam na nadchodzący sezon”.
Szansa życia dla Nazara Parnitskyiego
Rezygnacja „Tajskiego” to trzęsienie ziemi, które najwięcej radości może przynieść kibicom w Lesznie. Zgodnie z regulaminem, zwolnione miejsce w cyklu przypada pierwszemu rezerwowemu z listy nominowanych. Na jej szczycie widnieje nazwisko Nazara Parnitskyiego.
Młody reprezentant Fogo Unii Leszno ma za sobą fenomenalny rok, zwieńczony tytułem Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów w 2025 roku. Jeśli organizatorzy potwierdzą awans Ukraińca, stanie on przed szansą debiutu jako pełnoprawny uczestnik walki o medale IMŚ, co byłoby jednym z najszybszych awansów do elity w ostatnich latach.
