Własny sektor zbeształ żużlowców. „Traktują nas jak małpy”
Mecz miał być zaciętym widowiskiem, jednak Sparta Wrocław całkowicie zdominowała gospodarzy na ich własnym torze. Wynik 35:55 niemal przekreśla szanse Unii na finał. Czara goryczy przelała się jednak na trybunach, gdzie najzagorzalsi kibice gospodarzy nie szczędzili drużynie mocnych słów i wyzwisk.
Na agresywne reakcje fanów błyskawicznie odpowiedział Piotr Pawlicki. W pomeczowych wypowiedziach żużlowiec podziękował większości stadionu za wsparcie, ale bezpośrednio uderzył w sektor najradykalniejszych kibiców. „Ten sektor za nami traktuje nas jak małpy w zoo” – wypalił wprost były kapitan Unii. Zawodnik podkreślił, że żużlowcy zostawiają na torze całe serce i wkładają ogrom wysiłku w przygotowania, tymczasem fani potrafią być mili tylko wtedy, gdy drużyna wygrywa.
Race i bluzgi na Smoku
Mecz Unii Leszno ze Spartą Wrocław obfitował w kibicowskie emocje. Kibice obu drużyn przygotowały na tę okazję oprawy. Obie wykorzystywały zakazaną na stadionach pirotechnikę. Całe spotkanie z sektorów dobiegały bluzgi na rywali
Świnia w barwach Unii i wieloletni konflikt ze Spartą Wrocław
Napięcie między Lesznem a Wrocławiem ma jednak znacznie dłuższą i bardziej burzliwą historię, wykraczającą poza wczorajsze wyzwiska. Fani Betard Sparty i Unii Leszno od lat nie darzą się sympatią, co w przeszłości prowadziło do wielkich skandali.
Najgłośniejszy z nich miał miejsce w 2009 roku we Wrocławiu. Kibice Sparty wywiesili wówczas transparent z prowokacyjnym hasłem „Świński wasz świat od 71 lat” i wypuścili na tor żywą świnię ubraną w szalik w biało-niebieskich barwach Unii Leszno. Incydent ten odbił się szerokim echem w całym kraju, a sprawą zajęła się prokuratura, która wszczęła śledztwo w kierunku znęcania się nad zwierzętami.
„To nie jest polski klub” i inne kibicowskie wojny
Animozje wokół Unii Leszno nie kończą się na Sparcie Wrocław. W świecie speedway’a niezwykle popularna stała się przyśpiewka „Unia Leszno to nie jest polski klub”. Prowokacyjny okrzyk wywołał gigantyczny skandal w 2023 roku, gdy kibice zaintonowali go... podczas oficjalnej Gali PGE Ekstraligi. Sprawa była na tyle poważna, że ówczesny prezydent Leszna, Łukasz Borowiak, wystosował oficjalny list otwarty z protestem do władz ligi.
Niechęć fanów z innych miast ma też tragiczne tło historyczne. Kibice z Ostrowa Wielkopolskiego nie znoszą Unii od 1996 roku. W trakcie meczu, po starciu z zawodnikiem Unii, rosyjski żużlowiec Iskry Ostrów, Rif Saitgariejew, uderzył głową w metalowy słupek bramy parku maszyn i zginął. Ostrowscy fani do dziś pamiętają tę tragedię, a w lipcu 2022 roku podczas derbów Wielkopolski doszło z tego powodu do potężnej zadymy na trybunach.
