Z Kanady do wielkopolskich pałaców. Niezwykła wizyta potomków książąt Sułkowskich w Polsce

Historia polskiego rodu Sułkowskich łączy w sobie skrajności: od dziewiętnastowiecznej walki rewolucyjnej i służby we francuskim wywiadzie, po spokojne życie menedżera ubezpieczeniowego w Kanadzie. Niedawne, bolesne wydarzenie rodzinne sprowadziło współczesnych spadkobierców tego nazwiska z powrotem do kraju przodków. Wizyta ta stała się okazją do konfrontacji rodzinnych legend z rzeczywistością polskich zamków i pałaców.

Wizyta Sułkowskich w Lesznie
Autor: Anna Adach

Powrót do korzeni wymuszony pożegnaniem

Bezpośrednim impulsem do podróży przez Atlantyk była śmierć księcia Ekkehardta Edgara Sułkowskiego, XI księcia bielskiego i dziesiątego przedstawiciela rodu, którego prochy spoczęły w rodzinnej krypcie. Kameralna ceremonia pogrzebowa odbyła się pod sklepieniem zabytkowej Kaplicy Zamkowej pw. św. Anny w Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej.

Zmarły książę, na co dzień nazywany przez bliskich „Ekki” lub „Ed”, wiódł w Kanadzie życie dalekie od dworskich realiów. Przez lata pracował jako menedżer w branży ubezpieczeniowej. Był domatorem, a wolny czas dzielił między brydża, golfa, curling oraz narty. Działał lokalnie w kanadyjskiej Izbie Handlowej, organizacjach filantropijnych Kinsmen oraz strukturach Masonów i Shriners. Pozostawił żonę Dorę, z którą spędził 60 lat, oraz synów Carla, Stephena i Douga.

To właśnie najstarszy z nich, Carl Sułkowski – który po śmierci ojca formalnie stał się XII księciem bielskim – zdecydował się na dłuższą podróż po Polsce. Towarzyszyła mu żona Leslie oraz syn Derek.

Odprawa w Lesznie i historyczne odkrycia

Współcześni Sułkowscy odwiedzili m.in. Wielkopolskę, kluczowy region w historii swojej rodziny. Pierwszym punktem tej trasy był Pałac Sułkowskich w Lesznie. Carl Sułkowski jest bezpośrednim potomkiem dawnego właściciela tych dóbr, Aleksandra Józefa Sułkowskiego.

Dla Carla i Leslie nie była to pierwsza wizyta – w Lesznie pojawili się już w 2025 roku. Tym razem jednak zabrali ze sobą syna Dereka, dla którego była to pierwsza osobista konfrontacja z polskim dziedzictwem.

Podczas wizyty rodzina z uwagą przyglądała się obecnemu stanu zachowania posiadłości. Wyrazili szczególne zainteresowanie najnowszymi odkryciami historycznymi oraz archeologicznymi prowadzonymi na terenie pałacu w Lesznie. Wysłuchali także szczegółowych analiz historyków na temat burzliwych losów swoich przodków.

Oficjalne przyjęcie we Włoszakowicach

Kolejnym etapem podróży był Pałac Sułkowskich we Włoszakowicach. Współcześni potomkowie rodu spotkali się tam z przedstawicielami lokalnego samorządu. Władze gminy zorganizowały dla gości oficjalne przyjęcie.

Organizatorzy spotkania podkreślają, że wizyty te nie są jedynie kurtuazyjnym, jednorazowym gestem. Relacje między lokalnymi instytucjami dbającymi o historyczną pamięć a kanadyjską linią Sułkowskich opierają się na stałym i regularnym kontakcie, co może w przyszłości zaowocować kolejnymi inicjatywami edukacyjnymi czy kulturalnymi.

Drzewo genealogiczne jak gotowy scenariusz

Kontrast między codziennym życiem rodziny w Kanadzie a ich rodowodem jest uderzający. Historia przodków zmarłego niedawno Ekkehardta Edgara skupia w sobie najważniejsze momenty historii Europy:

Ojciec: książę Edgar Karl oraz baronówna Ilsa von Lichtenberg.Dziadek: książę Edgar – podpułkownik 9. Pułku Huzarów w armii habsburskiej.Pradziadek: Ludwik (VI książę bielski) – demokrata, który aktywnie uczestniczył w rewolucji 1848 roku (Wiośnie Ludów). To on wybudował zamek w Bielsku wraz z kaplicą.Prapradziadek: Jan Nepomucen (V książę bielski) – postać wyjątkowo barwna: pułkownik wojsk polskich oraz napoleońskich, a zarazem oficer francuskiego wywiadu.

Wizyta Carla, Leslie i Dereka Sułkowskich w Wielkopolsce pokazuje, jak żywa pozostaje pamięć o polsko-europejskich korzeniach rodziny, która od pokoleń funkcjonuje w zupełnie innych realiach geograficznych i społecznych.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Siódme pytanie wywali Cię z kapci
Pytanie 1 z 10
Słynna powieść postapokaliptyczna napisana przez Dmitrija Głuchowskiego to "Metro...