Cztery nowe moduły i mały budżet
Żeby podkręcić możliwości do jazdy i poprawić bezpieczeństwo, na placu zamontowano cztery betonowe moduły. Jak przyznaje Lucyna Gbiorczyk z leszczyńskiego magistratu, decyzja o inwestycji była naturalną odpowiedzią na potrzeby młodzieży:
„Stąd pomysł, aby im to ułatwić, aby im dać nowe wyzwania, nowe możliwości i to bardzo małym nakładem, bo to jest raptem kilkanaście tysięcy złotych.”
Sprzęt ustawiony przy współpracy z ekspertami
Sama koncepcja układu urządzeń nie powstała za biurkiem – urzędnicy skonsultowali ją bezpośrednio z przedstawicielami Leszczyńskiego Stowarzyszenia Sportów Ekstremalnych (tymi samymi, którzy współtworzyli miejską skate plazę). Dzięki ich wskazówkom przeszkody rozmieszczono tak, aby jazda była jak najbardziej płynna i funkcjonalna.
„Fajnie, że jest taka współpraca, bo jednak oni najbardziej wiedzą, czego potrzeba, jak to powinno wyglądać.” – dodaje Lucyna Gbiorczyk.
Dopełnieniem całości są kolorowe grafiki naniesione bezpośrednio na asfalt. Żeby przestrzeń była bezpieczniejsza i przyjemniejsza wizualnie, w najbliższym czasie strefa zostanie oddzielona od ulicy oraz parku dużymi donicami z zielenią.