To spotkanie mogło się podobać, bo oba zespoły postawiły przede wszystkim na atak.
Żadna z drużyn nie mogła uzyskać większego prowadzenia niż kilka punktów, a częściej na nim byli leszczynianie, którym wyliczono niemal 27 minut w całym meczu, kiedy byli przed rywalem. O wszystkim decydowały ostatnie akcje meczu. Tym razem górą byli rywale, którzy odskoczyli na kilka punktów. Nasz zespół nie trafiał w najważniejszych momentach spotkania i ostatecznie, pomimo ambitnej, wyrównanej gry z pretendentem do awansu musiał uznać wyższość przeciwnika, przegrywając 107:101.
Liderem zespołu po raz kolejny był Wendell Mitchell, który zdobył 35 punktów, a dobrą zmianę i energię dał ten, który gra bardzo mało, mianowicie Aleks Najder, zdobywca 13 ,,oczek”. Po 12 punktów dorzucili ponadto: Szymon Ryżek i Karol Kankowski.