Policja odwołała alarm – właściciel ubrań robił zakupy
Służby ratunkowe zostały postawione na nogi dzisiaj (26.06) rano. Po sygnale, że znaleziono nad wodą rzeczy osobiste ruszyły poszukiwania, bo istniało duże ryzyko, że ich właściciel wszedł do wody i utonął.
– Dzisiaj po godzinie dziesiątej otrzymaliśmy informację o znalezieniu na brzegu zbiornika wodnego w Zaborowie ubrań mieszkańca Leszna. Na miejsce wysłano patrole policji i straż pożarną - mówi Monika Żymełka z policji w Lesznie.
Historia miała jednak zaskakujący i na szczęście pomyślny finał. Okazało się, że właściciel rzeczy zostawił je nad wodą i poszedł... na zakupy. Policjanci namierzyli go całego i zdrowego w jednym ze sklepów.
Choć tym razem sytuacja skończyła się nietypowo, policjanci niezmiennie apelują o rozsądek. Przypominają, że ten konkretny zbiornik po starej kopalni kruszywa jest skrajnie niebezpieczny. Dno potrafi tam nagle opaść o kilka metrów, a woda w ogóle nie jest strzeżona przez ratowników. W tym miejscu obowiązuje całkowity zakaz kąpieli. W poprzednich latach dochodziło tu już do tragedii. W lipcu 2024 roku utonął tam 58-letni mężczyzna, latem 2020 roku wyciągnięto z wody ciało 57-latka, a w 2011 roku życie stracił tam piętnastoletni chłopiec.