Śmierć w nocy
Strażacy dowiedzieli się o pożarze ok. godz. 1:30 od policjantów, którzy byli już na miejscu. Policjanci wezwali zostali tam do mężczyzny zamkniętego w domu. Dopiero po przyjeździe na miejsce stwierdzili duże zadymienie i natychmiast wezwali strażaków.
- My po dojeździe na miejsce zdarzenia stwierdziliśmy zamknięty dom, z którego wydobywał się dym. Zastępy dostały się do środka, przewietrzyły i ugasiły nieduży pożar, który nie rozprzestrzeniał się poza pokój. Po oddymieniu odkryto w tym mieszkaniu mężczyznę, którego wydobyto na zewnątrz. Natychmiast przystąpiono do resuscytacji, którą przejął po dojeździe zespół ratownictwa medycznego. Niestety, po pewnym czasie zespół stwierdził zgon mężczyzny – mówi Kamil Rakowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie.
Mężczyzna miał 46 lat i mieszkał w domu samotnie.
Przyczyny i okoliczności tragicznego pożaru ustalone zostaną podczas śledztwa, prowadzonego pod nadzorem wschowskiej prokuratury.
Działania strażaków na miejscu pożaru zakończyły się ok. godz. 4:00.