Urzędnik 2.0 w Lesznie. Sztuczna inteligencja wchodzi do magistratu, ale na twardych zasadach

2026-04-03 8:15

Od 1 kwietnia 2026 roku w Urzędzie Miasta obowiązuje oficjalny regulamin korzystania ze sztucznej inteligencji (AI). Choć algorytmy mają pomagać w pracy, prezydent Grzegorz Rusiecki stawia sprawę jasno: AI to tylko narzędzie, a za każde słowo i tak odpowiada człowiek.

UM Leszno

i

Autor: Tomek Szymlet

Prywatność mieszkańców to świętość

Nowy regulamin wprowadza bezwzględny zakaz wprowadzania do systemów AI jakichkolwiek danych osobowych mieszkańców. Urzędnicy nie mogą używać nazwisk, adresów, numerów PESEL czy szczegółów toczących się postępowań. Do „okna czatu” mogą trafiać wyłącznie informacje jawne i ogólnodostępne. Internet nie zapomina, dlatego ochrona prywatności leszczyńskich podatników jest w tych przepisach priorytetem.

Weryfikacja zamiast ślepego zaufania

Algorytmy potrafią zmyślać fakty i przepisy, co nazywa się „halucynacjami”. Dlatego każdy dokument przygotowany przez AI musi zostać w całości przeczytany i sprawdzony przez pracownika pod kątem merytorycznym i prawnym. Szczególną uwagę urzędnicy muszą poświęcić podstawom prawnym – każda z nich wymaga każdorazowego sprawdzenia w oficjalnym dzienniku ustaw, by uniknąć błędów wygenerowanych przez maszynę.

Przemo Łukasik, Tomasz Wrzosek

Człowiek bierze pełną odpowiedzialność

Sztuczna inteligencja ma jedynie usprawniać pracę, np. przy streszczaniu długich tekstów, ale nie może zastępować samodzielnego myślenia. Jeśli urzędnik użyje AI do stworzenia ważnego projektu lub strategii, musi o tym poinformować przełożonego. Niezależnie od tego, jak bardzo algorytm pomógł w pisaniu pisma, pełną odpowiedzialność służbową i prawną za jego treść zawsze ponosi konkretny pracownik.

Uzbrojony 42-latek wtargnął do fabryki Gillette i strzelił do byłego szefa
QUIZ. To prawdziwy cytat z "Misia"? Czasem zmieniliśmy tylko jedno słowo!
Pytanie 1 z 15
"Czy konie mnie słyszą"?