W Lesznie stawiają pomnik ofiarom, na Ukrainie oddają hołd oprawcom. Radny oburzony: „To nie do przyjęcia!”

Podczas gdy w Lesznie trwa zbiórka na Pomnik Wołyński, za naszą wschodnią granicą dochodzi do wydarzeń, które mrożą krew w żyłach historyków. Radny powiatowy Czesław Fedyk bije na alarm: w tle lokalnej inicjatywy pojawia się międzynarodowy skandal, a zbrodniarze z czasów II wojny światowej są bezczelnie wybielani.

Wizualizacja Pomnika Wołyńskiego
Autor: Wygenerowane przez AI

Impuls do budowy monumentu w Lesznie wyszedł od samych mieszkańców. Okazało się, że w mieście i okolicznych gminach żyje mnóstwo rodzin z wołyńskimi korzeniami. Prezydent miasta dał już zielone światło – pomnik stanie w Parku Jana Jonstona, w jego południowej części, w okolicach skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką. Jednak lokalna walka o pamięć zderza się z niepokojącym trendem zakłamywania prawdy historycznej, na który zwrócił uwagę podczas ostatniej sesji Rady Powiatu leszczyńskiego radny Czesław Fedyk.

Państwowe honory dla agenta Abwehry i kult UPA

W maju 2026 roku na Ukrainie zorganizowano państwowy pochówek Andrija Melnyka – lidera jednej z frakcji OUN i oficjalnego współpracownika III Rzeszy. W uroczystościach z honorami wojskowymi wziął udział sam prezydent Wołodymyr Zełenski. Wydarzenie wywołało ostry sprzeciw w Polsce oraz międzynarodową krytykę, m.in. ze strony Izraela. Przypomnijmy: Melnyk przed laty działał jako agent Abwehry o kryptonimie „Konsul”.

To jednak nie koniec skandalicznych gestów z Kijowa w ostatnich dniach. Prezydent Zełenski nadał właśnie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. W Polsce decyzja ta została odebrana jednoznacznie – to bolesny cios w pamięć o tysiącach zamordowanych dzieci, kobiet i starców – rzezi, którą UPA przeprowadziła z premedytacją i tak potwornym bestialstwem, że przerażało ono nawet niemieckich okupantów.

Do tych wydarzeń oraz prób wybielania formacji kolaborujących z hitlerowskimi Niemcami (takich jak SS Galicien) ostro odniósł się radny Czesław Fedyk:

„Mamy w tej chwili w Polsce dziwną sytuację. Jeżeli gloryfikuje się oddziały i dowódców, którzy współpracowali z Niemcami w czasie II wojny światowej oraz mordowali Polaków, to dla nas – a sam należę do rodziny wołyńskiej – jest to absolutnie nie do przyjęcia.”

Tajny raport z rzezi. Potomek walczy o prawdę

Budowa pomnika w Lesznie to także bezpośrednia odpowiedź na wstrząsające, nowo odkryte fakty. Do komitetu budowy zgłosiła się osoba, której rodzina cudem przeżyła Wołyń. Radny ujawnił, że wciąż istnieją nieznane dotąd dokumenty, które przez dekady były celowo ukrywane przed światem:

„Przez przypadek zgłosiła się do nas osoba z miejscowości, w której wymordowano całą wioskę. Świadkowie sporządzili wtedy kompletny raport i spisali wszystkich zamordowanych mieszkańców. Ten dokument nie mógł jednak wyjść na światło dzienne, ponieważ im tego zabroniono. Teraz potomek tej rodziny stara się odzyskać wspomniany rękopis.”

Odnaleziony dokument ma niezwłocznie trafić do Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Dla lokalnej społeczności w Lesznie budowany Pomnik Wołyński staje się czymś znacznie ważniejszym niż zwykłym miejscem pamięci – to twarde i bezkompromisowe „stop” dla relatywizowania zbrodni. Komitet zapowiedział już, że oficjalne pisma z prośbą o finansowe wsparcie projektu trafią w najbliższych dniach do rady powiatu oraz starostwa.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Miasta na literę "L". Masz powiedzieć, w jakim są kraju
Pytanie 1 z 12
Standardowo na start Europa. Lyon to miasto: