Dominacja pod koszem i show Julii Grądzkiej
Spotkanie w Swarzędzu od początku trzymało w napięciu. Podopieczne Macieja Krówczyńskiego zaczęły z wysokiego „C” – po celnych rzutach Klaudii Gołębiewskiej błyskawicznie wyszły na prowadzenie 6:0. Choć gospodynie zdołały wyrównać, kluczowa dla losów meczu okazała się druga kwarta.
Mimo problemów ze skutecznością z dystansu, leszczynianki pokazały ogromny charakter w walce pod samą tablicą. Dominacja fizyczna była bezdyskusyjna – Tęcza wymusiła aż 12 rzutów osobistych, podczas gdy rywalki zaledwie 3. To pozwoliło zejść na przerwę z pięciopunktową zaliczką. Prawdziwy popis umiejętności dała jednak Julia Grądzka, która w decydujących momentach brała ciężar gry na siebie, kończąc mecz z dorobkiem aż 22 punktów.
Polecany artykuł:
Horror z happy endem i zaproszenie na Zaborowo
Druga połowa meczu nie była wolna od nerwów. W trzeciej kwarcie seria strat sprawiła, że Lider zbliżył się na dystans zaledwie trzech oczek. Wtedy jednak zimną krew zachowały Iga Walentowska oraz wspomniana Grądzka, której akcja „3+1” (rzut za trzy z faulem i wykorzystany wolny) ostatecznie podcięła skrzydła rywalkom.
Zwycięstwo 64:55 daje leszczyniankom bezcenny oddech w ligowej tabeli, ale czasu na świętowanie jest niewiele. Już w najbliższą sobotę, 14 marca o godzinie 17:00, Lou Tęcza Leszno wróci do własnej hali. W obiekcie na Zaborowie podejmą drużynę SMS Łomianki. Kibice liczą na kolejny komplet punktów i głośny doping, który poniesie zespół do kolejnej wygranej.