Wielkie oszustwo na pracy chałupniczej. Bolesna nauczka młodej Gostynianki

Mieszkanka powiatu gostyńskiego szukała dodatkowego zarobku. Jak się wydawało, znalazła w internecie ciekawą ofertę pracy chałupniczej. Skończyło się tym, że straciła blisko 100 tys. złotych! Gostyńska policja szczegółowo opisuje mechanizm oszustwa - ku przestrodze.

Dłonie kobiety ze smartfonem. Oszustwa internetowe na fałszywą pracę opisuje portal Eska Leszno.
Autor: pxhere/ Archiwum prywatne

Nie zarabiasz i tracisz

Mundurowi dowiedzieli się o oszustwie od samej pokrzywdzonej, kiedy kobieta pojawiła się w komendzie złożyć zawiadomienie o przestępstwie, którego ofiarą padła. Zaczęło się od filmiku w mediach społecznościowych o możliwości zarobienia pieniędzy. Praca miała polegać na pakowaniu gumek do włosów. Szczegóły dotyczące pracy dostała poprzez jeden komunikator, a potem rozmowa przeniosła się na inny. W oczekiwaniu na dostawę gumek otrzymała ofertę innej pracy, z której skorzystała. Miała założyć konto na platformie, gdzie jej zadaniem było najpierw polubienie wskazanych produktów, a potem zakup niektórych z nich. Pieniądze na wirtualnym koncie rosły, co utwierdzało ją w tym, że zarabia. Przy ostatnim zakupie miała nabyć dwie sztuki produktu, ale kupiła tylko jeden. Wtedy otrzymała informację, że popełniła błąd i jej konto zostało zablokowane.

- Aby je odblokować i odzyskać zgromadzone środki miała wpłacić kolejne pieniądze. Najpierw 10 tysięcy złotych. Następnie 7 tysięcy i 5 tysięcy złotych. Kolejne wpłaty wynosiły 1500 złotych, 3000 złotych oraz 500 złotych - mówi Monika Curyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

Kobieta wykonywała również przelewy na wskazane rachunki oraz płatności na numer telefonu. Ale za każdym razem pojawiał się jakiś powód, dla którego nadal nie mogła wypłacić pieniędzy. Były kolejne blokady konta, żądania transakcji testowych, przelewy w obcej walucie...

- Oszuści przekonywali ją, że w ten sposób odzyska wiarygodność i będzie mogła wypłacić swoje pieniądze. Kobieta wpłacała kolejne środki. Łącznie straciła ponad 97 tysięcy złotych – mówi M. Curyk.

Policja przestrzega. Oszustwo nie zawsze zaczyna się od prośby o przelew dużych pieniędzy. Czasem pierwszym krokiem jest atrakcyjna oferta pracy, niewinne zadanie za kilkadziesiąt złotych albo możliwość szybkiego zarobienia pieniędzy. Mechanizm jest prosty: najpierw wzbudzić zaufanie, pozwolić zarobić niewielką kwotę, a następnie stopniowo żądać coraz większych wpłat.

Wilcze Gardło w Gliwicach
Kiedy to było? Arcytrudny quiz z dat dla prawdziwych rekinów show-biznesu
Pytanie 1 z 10
W którym roku odbyła się premiera 1. edycji programu "Big Brother" w Polsce?

ROLKI