Wygrana w pierwszym meczu sezonu Zdrovo Polonii 1912 Leszno

2026-09-28 8:45

Koszykarze Zdrovo Polonii 1912 Leszno w pierwszym ligowym meczu odnieśli dość pewne zwycięstwo w starciu z WKK Active Wrocław. Mecz ten pokazał jednak, że przed zespołem sporo pracy do wykonania.

Koszykarz Zdrovo Polonii Leszno drybluje z piłką podczas meczu. O zwycięstwie drużyny przeczytasz na Eska Leszno.
Autor: FB Zdrovo Polonia 1912 Leszno/ Archiwum prywatne

Jest nad czym pracować

Leszczynianie, którzy musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Patryka Wilka weszli w to spotkanie bez energii i zostali w I kwarcie zaskoczeni przez ambitny zespół ze stolicy Dolnego Śląska. Po 10 minutach nieoczekiwanie jeden z faworytów rozgrywek I ligi przegrywał 17:22, grając na niskiej skuteczności. Druga ćwiartka spotkania to cudowna przemiana podopiecznych trenera Macieja Dudzika. Polonia zdobyła w tym czasie aż 33 punkty, tracąc przy tym 15. W efekcie do przerwy gospodarze wypracowali sobie 13-punktową przewagę. Potem znów skuteczność nieco siadła, ale i tak udało się nieznacznie zwiększyć przewagę, która przed ostatnią kwarta wynosiła 16 punktów. WKK jeszcze próbowało się zbliżyć, ale Zdrovo Polonia, pomimo gry, w której jeszcze było mnóstwo mankamentów pewnie pokonała pierwszego ligowego rywala 80:71.

- Podziękowania dla drużyny z Wrocławia i gratulacje, bo postawili dzisiaj naprawdę trudne warunki. Byli bardzo agresywni w obronie, byli skuteczni w ataku. Po prostu, było 40 minut walki w tym spotkaniu. Co można powiedzieć? Początek trochę niemrawy. Trochę zaczęliśmy tak bez energii, bez agresji, którą zazwyczaj mamy w obronie. I po początkowym prowadzeniu 5:0 nagle się zrobiło 12:5 dla przeciwników. Takie początki nie mogą się zdarzać. To my musimy wchodzić na boisko, my musimy narzucać tempo, my musimy narzucać swój styl gry przeciwnikom, a nie pozwalać na takie sytuacje - mówił Maciej Dudzik, trener Zdrovo Polonii 1912 Leszno.

W drugiej kwarcie Leszczynianie spisywali się na parkiecie zdecydowanie lepiej.

- Druga kwarta bardzo mocno wygrana, gdzie faktycznie graliśmy tak, jak chcieliśmy. Odcinaliśmy strzelców, dobrze broniliśmy pick and roll'e, dzieliliśmy się piłką w ataku i momentalnie udało nam się odskoczyć. Natomiast druga połowa znowu już niestety trochę przespana. W momencie, gdzie jesteśmy w stanie już prawie powiedzmy, że zamknąć mecz, zdarzają się 3 albo 4 rzuty niecelne sam na sam z koszem. Nie wpadają rzuty otwarte za 3 punkty, nie wpadają otwarte rzuty z pół dystansu. Co kończy się tym, że drużna z Wrocławia wyprowadza szybko piłkę i zdobywa gdzieś tam łatwe punkty po zbiórkach. Trochę szczęścia tutaj w tym brakuje, bo trafić spod kosza sam na sam nie powinno być aż tak ciężko. Natomiast wiemy, że te pierwsze mecze rządzą się niestety swoimi prawami i lekki stres jest u wszystkich. Tym bardziej u nas, gdzie wiemy, jakie są oczekiwania. Mogło się trochę za dużo tych nerwów pojawić. Jest na czym pracować. To jest najważniejsze. Musimy wygrywać każde kolejne spotkanie. Na tym to wszystko polega, żebyśmy wygrywali z każdym rywalem po kolei, tym bardziej u siebie na hali - podsumował trener Polonii Leszno.

Punkty dla Zdrovo Polonii zdobywali: Fofana 16, Mitchell 14, Łałak 11, Ryżek i Bogucki po 9, Dzierżak 8, Sitnik i Stopierzyński po 5 oraz Kankowski 3.

Bartoszem Zmarzlikiem po Grand Prix w Toruniu
QUIZ. Gdzie urodzili się złoci medaliści ME siatkarzy? Dopasuj miasto do zawodnika
Pytanie 1 z 15
Tomasz Fornal urodził się w:

ROLKI