Taka sytuacja...
Do zdarzenia doszło w miniony wtorek (21 lipca). Dzielnicowi z Włoszakowic zatrzymali do kontroli drogowej Seata. Samochodem kierował 41-letni mieszkaniec tej gminy. Mężczyzna podał policjantom ukraińskie prawo jazdy. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się jednak, że 41-latek – narodowości polskiej - nie ma i nigdy nie posiadał uprawień do kierowania pojazdami.
- Dokument, którym okazał się 41-latek już na pierwszy rzut oka było widać, że nie jest autentyczny – informuje Monika Żymełka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lesznie. - W trakcie rozmowy nie był nawet w stanie podać, kiedy miałby być w Ukrainie i jak przebiega procedura egzaminacyjna na prawo jazdy.
Mężczyzna usłyszy zarzut posłużenia się sfałszowanym prawem jazdy. To przestępstwo, za które grozi mu kara do 5 lat pozbawienia więzienia.