W minioną środę, 3 czerwca, przed godziną 10:00, rutynowa kontrola biletów przerodziła się w brutalny atak. Młody mieszkaniec województwa małopolskiego, zamiast okazać dokument uprawniający do przejazdu, uderzył kierowniczkę pociągu w brzuch.
Błyskawiczna reakcja świadków
Agresor nie zdołał uciec. Został ujęty bezpośrednio po ataku dzięki zdecydowanej postawie pasażera oraz maszynisty, którzy przekazali go w ręce wezwanych na miejsce policjantów ze Wschowy. Poszkodowana kobieta złożyła oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Jak relacjonuje Marek Cieślakowski, oficer prasowy KPP we Wschowie:
"Po ustaleniu wszystkich okoliczności i wysłuchaniu relacji świadków, funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do komendy, gdzie został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych."
Szybki wyrok i surowe konsekwencje
Sprawca nie uniknął kary. Już następnego dnia usłyszał zarzut stosowania przemocy wobec funkcjonariusza publicznego. 22-latek przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze. Sąd wymierzył mu rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Policja przypomina, że osoby pracujące w obsłudze pociągów korzystają z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Marek Cieślakowski podkreśla:
„Wszelkie przejawy agresji, naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie czy utrudnianie wykonywania czynności służbowych stanowią naruszenie przepisów i mogą skutkować odpowiedzialnością karną”.