Studniówka ZSE w Lesznie
W piątek (3 lutego) w popularnej w regionie restauracji odbył się bal maturalny Zespołu Szkół Ekonomicznych w Lesznie. Sprawę opisał jeden z lokalnych portali. Bawiło się 400 osób. To była pierwsza od wielu lat studniówka, której nie organizowała szkoła. Zadania tego podjęli się uczniowie i Rada Rodziców, tworzący komitet organizacyjny. To on zatrudnił ochronę, która stała się niechlubnym bohaterem imprezy. W pewnym momencie w ruch miały pójść kajdanki i pałka teleskopowa, a nawet gaz pieprzowy.
O komentarz do wydarzeń poprosiliśmy dyrekcję szkoły. Arkadiusz Figaj, wicedyrektor "Ekonomika" na balu nie był, ale zna sprawę z relacji swojej przełożonej, która jest na urlopie.
- Organizacyjnie prawie wszystko się udało. Poza - jak przynajmniej ja to w tej chwili odbieram obiektywnie - zachowaniem ochrony, która może za bardzo "wczuła się" w swoją rolę. Czyli nie pozwolono na wychodzenie dużej grupie osób na zewnątrz i dochodziło później, z tego co ja słyszałem, do prowokowania również przez niektóre osoby biorące udział w studniówce zachowań po stronie ochroniarzy, którzy chyba zbyt intensywnie uspokajali niektórych gości - powiedział nam Arkadiusz Figaj, wicedyrektor szkoły.
Nie tak to miało się zakończyć
Gdy na balu zrobiło się groźnie, na miejsce wezwano policję. Było to przed godz. 2:00.
- Na miejsce natychmiast pojechali miejscowi dzielnicowi i jak się okazało impreza była już praktycznie zakończona. Policjanci przyjechali w momencie rozchodzenia się uczestników, jednak na miejscu wylegitymowano kilka osób. Do tej pory nikt z uczestników studniówki nie złożył żadnego formalnego zawiadomienia w tej sprawie, nikt nie dostarczył opinii lekarskiej związanej z ewentualnymi uszkodzeniami ciała. My jednak na podstawie medialnych doniesień zainteresowaliśmy się tą sprawą i w trybie sprawdzającym zbieramy o niej informacje - mówi Monika Żymełka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lesznie.
Policja zwróciła się do zarządcy lokalu o zabezpieczenie zapisu monitoringu, który ma pomoc w wyjaśnieniu sprawy.
Co z kolejnymi studniówkami?
Szkoła planuje spotkanie z firmą ochroniarską w sprawie wydarzeń na imprezie. Od nich uzależnia kolejne kroki.
Szkoła poważnie zastanawia się też na organizacją kolejnych studniówek. - Jeżeli będą, to pewnie zajmiemy się organizacją w stu procentach, żeby być pewnym, że się nie powtórzy taka sytuacja - powiedział naszemu portalowi wicedyrektor szkoły.