Na bramkę rywala w 16 minucie odpowiedział Arkadiusz Szypczyński kilkadziesiąt sekund później i było 1:1. Jeszcze przed przerwą Rekord znów był na prowadzeniu. Po zmianie stron pomimo wielu starań z obu stron padła jeszcze tylko jedna bramka i niestety dla najbardziej utytułowanego klubu ostatnich lat. Bielszczanie wygrali z zespołem z Wielkopolski 3:1.
Mecz ten niczego nie zmienił w układzie tabeli. Na kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego obie drużyny skazane są na siebie w ćwierćfinałach play-off. Ostatnie mecze niczego już nie zmienią.
Wiemy, że GI Malepszy Futsal Leszno zajmie 4 miejsce, a Rekord piąte, co oznacza, że niebawem dojdzie do ponownej konfrontacji obu zespołów, ale stawka będzie już znacznie wyższa, bo walka będzie się toczyć o półfinały, co umożliwi z kolei walkę o medale w bieżącym sezonie.
