Dramatyczny wypadek z bryczką w Bodzewie. Parafianie modlą się o zdrowie proboszcza

2026-06-07 12:31

Parafianie modlą się o zdrowie proboszcza jednej parafii z powiatu gostyńskiego. Kierował bryczką, której koń spłoszył się podczas wymijania ciągnika rolniczego w Bodzewie. Po rannego 53-latka lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wypadek miał dramatyczny przebieg.

Dramatyczny wypadek z bryczką w Bodzewie. Parafianie modlą się o zdrowie proboszcza

i

Autor: KPP Gostyń/ Archiwum prywatne

Bryczką na Świętą Górę 

Do wypadku doszło wczoraj (6 czerwca) w godzinach popołudniowych. 53-letni duchowny był uczestnikiem V Pielgrzymki Konnej i Zaprzęgów Konnych do Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny na Świętej Górze.

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, ze 53-letni woźnica podróżował bryczką wraz z dwiema pasażerkami. W trakcie wykonywania manewru wymijania z ciągnikiem rolniczym koń spłoszył się. Wtedy kobiety opuściły bryczkę. Zwierzę wykonało gwałtowny manewr zawracania, co spowodowało wywrócenie się bryczki. W wyniku zdarzenia 53-letni woźnica został uwięziony pod bryczką i był ciągnięty przez konia na odcinku kilkudziesięciu metrów – poinformowała Monika Curyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.

Poszkodowany 53-latek trafił do szpitala w Puszczykowie. Jak wynika z nieoficjalnych informacji lekarz, który zabierał poszkodowanego do szpitala stwierdził ogólne potłuczenia ciała oraz rozległe obrażenia skóry głowy, rąk i nóg. 

Okoliczności wypadku ustalają gostyńscy policjanci. 

Podczas pielgrzymki uczestnicy spotkania i parafianie modlili się m.in. o zdrowie dla rannego proboszcza. 

Polecany artykuł:

Polonia wpadła w tarapaty
Czy pamiętasz "13 Posterunek"?
Pytanie 1 z 12
Kto gra posterunkowego Cezarego Cezarego?