Puchar Polski to, obok rozgrywek ligowych, najważniejsze zmagania, w których uczestniczył zespół z Leszna. Drużyna z Wielkopolski ma z nimi dobre wspomnienia – raz udało się już nawet zagrać w wielkim finale, przegranym zresztą właśnie z ekipą z Gliwic. Tym razem oba zespoły trafiły na siebie już na etapie ćwierćfinału i ponownie, niestety, górą był rywal.
Niewykorzystane szanse i pechowa końcówka pierwszej połowy
Trzeba przyznać, że Piast wygrał zasłużenie, choć w pierwszej połowie długo nie mógł sforsować defensywy gospodarzy. Zawodnicy z Leszna mądrze się przesuwali, nie zostawiając rywalom zbyt wiele miejsca przed własną bramką. Dopiero w ostatniej minucie tej części gry sędziowie zostali zmuszeni odgwizdać faul na przedpolu bramkowym, a rzut karny na bramkę zamienił Rosa.
Szybka odpowiedź Leszna i skuteczny rewanż Piasta
Po przerwie gospodarze wyszli na parkiet z dużą determinacją i bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Piłkę po precyzyjnym dograniu Siecli do siatki skierował Malyshko. To trafienie jednak tylko podrażniło rywala, który natychmiast wrzucił wyższy bieg. W 25. minucie Lazaretti ponownie wyprowadził gości na prowadzenie, a w 27. minucie – jak się okazało, ostatnią bramkę w tym spotkaniu – zdobył Korpela, ustalając wynik na 1:3.
Futsaliści z Leszna co prawda szukali jeszcze swojej szansy, wycofując bramkarza i grając w przewadze, ale na niewiele się to zdało. Półfinał Pucharu Polski w tym sezonie nie dla leszczynian.