Śmierdząca sprawa
Gnojowica i obornik to jedne z najpopularniejszych mieszanin używanych w rolnictwie do użyźniania pól. To naturalny nawóz organiczny bogaty w azot, potas i fosfor. Tani w przygotowaniu i szybki w działaniu, ale śmierdzący. I właśnie z powodu tego zapachu burmistrz Rawicza zwrócił się do rolników z nietypową prośbą.
- Otrzymujemy od mieszkańców sygnały dotyczące uciążliwego zapachu, który jest szczególnie odczuwalny w obszarach zabudowanych, w których jest ograniczone przewietrzanie. Dlatego w imieniu mieszkańców Gminy Rawicz bardzo proszę, aby bezpośrednio po wywiezieniu gnojowicy lub obornika na pole, możliwie bez zwłoki, wymieszać je z glebą, bez niepotrzebnego pozostawiania na powierzchni. W upalne dni każda godzina ma znaczenie – prosi Grzegorz Kubik w mediach społecznościowych.
Jak podkreślił włodarz, nie chodzi o to, by utrudniać pracę rolnikom.
- Chodzi o znalezienie rozsądnego rozwiązania, które pozwoli pogodzić interesy gospodarstw rolnych z komfortem życia mieszkańców naszej gminy. Proszę Was o wzajemną troskę i odpowiedzialność. Szybkie przyoranie lub wymieszanie gnojowicy z glebą ograniczy uciążliwość zapachową i sprawi, że mieszkańcy będą mniej odczuwać skutki prowadzonych prac polowych – uzasadnia prośbę G. Kubik.
Pod postem burmistrza Rawicza posypały się komentarze:
- „Jak upał nie wozić bo zapach, jak zimno nie wozić bo akurat weekend i odpoczywają, jak pada nie wozić bo błoto. To do ku*wy nędzy kiedy?” – pyta jeden z mieszkańców.
- „Mieszkamy w rolniczym powiecie i co więcej - województwie. Państwu przeszkadza zapach obornika, ale lokalne produkty chciałoby się jeść” – zauważa mieszkanka.
Dziś (12 sierpnia), w niecałą dobę po zamieszczeniu prośby do rolników burmistrz Rawicza zmuszony został znów zabrać głos w śmierdzącej sprawie.
- Mój apel dotyczący gnojowicy wywołał sporo emocji i komentarzy. Chcę więc jeszcze raz jasno podkreślić, że nie był on krytyką pracy rolników, choć tak został przez niektórych odebrany. Sam pochodzę ze wsi i przez wiele lat pracowałem na roli, dlatego doskonale wiem, jak wymagająca jest praca rolnika. Mam dla niej ogromny szacunek. To właśnie dzięki naszym rolnikom na naszych stołach gości zdrowa, polska żywność. Mój apel był wyłącznie prośbą o wzajemne zrozumienie – skomentował włodarz.
Polecany artykuł: