W sieci pojawiło się sporo plotek, które wywołały duże emocje. Burmistrz uspokaja: na razie nic nie zostało sprzedane, a gmina dopiero sprawdza, czy znajdą się chętni inwestorzy, którzy chcieliby tam coś wybudować.
Nie będzie „betonozy” ani prywatnych plaż
Najważniejszą informacją dla osób wypoczywających nad wodą jest to, że plaże i zbiorniki zostają w rękach miasta. Gmina chce zachować naturalny charakter Poligonu. Sprzedany ma zostać jedynie fragment ziemi pod konkretne usługi.
– Nie ma mowy o prywatnych plażach. Poligon ma dalej służyć mieszkańcom do rekreacji, sportu i odpoczynku – zapewnia Grzegorz Kubik.
Mały hotel zamiast głośnych imprez?
Burmistrz tłumaczy, że miastu nie zależy na wielkim hotelu z setkami pokoi, a raczej na niewielkim miejscu noclegowym. Dlaczego? Bo w Rawiczu brakuje łóżek dla gości przyjeżdżających na zawody sportowe czy rodzinne imprezy. Co ciekawe, burmistrz uważa, że taki obiekt mógłby uciszyć to miejsce w weekendowe wieczory, na co narzeka wielu mieszkańców Sierakowa.
4 miliony na drogi i deptak
Jeśli gmina znajdzie kupca, do budżetu może wpłynąć ponad 4 miliony złotych. Te pieniądze nie „rozpłyną się” w budżecie – burmistrz chce je przeznaczyć na konkretne remonty, na które brakuje obecnie dotacji:
- Odnowienie deptaku przy ulicy Wojska Polskiego w Rawiczu.
- Przebudowę ulicy Dożynkowej w Sierakowie.
Decyzja jeszcze nie zapadła
Burmistrz podkreśla, że na ten moment nic nie jest „przyklepane”. Miasto szuka po prostu sposobów na zarobienie pieniędzy na potrzebne remonty, ale nie chce robić niczego wbrew mieszkańcom ani niszczyć ulubionego miejsca wypoczynku rawiczan.