Zimny prysznic w pierwszej połowie
To spotkanie od początku zapowiadało się jako arcytrudne zadanie dla zawodników GI Malepszy Futsal Leszno. Legia z żelazną konsekwencją realizowała swoją taktykę, podczas gdy gospodarze weszli w mecz fatalnie. Strzelanie goście rozpoczęli już w 1. minucie, a błędy leszczyńskiej defensywy sprawiły, że do przerwy na tablicy widniał wynik 0:3.
W pierwszej części meczu leszczynianie grali po prostu źle, pozwalając rywalom na pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.
Polecany artykuł:
Pogoń w drugiej części i walka o rozstawienie w play-off
Po przerwie kibice zobaczyli zupełnie inny zespół z Leszna. Sygnał do ataku dali Hrgota (23’) oraz Mateusz Lisowski (27’), dzięki którym kontakt bramkowy (2:3) przywrócił nadzieję na choćby punkt. Leszczynianie „cisnęli” do samego końca, jednak defensywa Legii i świetnie dysponowany bramkarz, Tomasz Warszawski, nie dali się już zaskoczyć.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:3, co mocno oddala realne myśli o zajęciu 3. miejsca po rundzie zasadniczej. Teraz priorytetem staje się obrona 4. pozycji przed najważniejszą częścią sezonu. Zadanie nie będzie łatwe – już 4 kwietnia leszczynian czeka niezwykle trudny wyjazd do Lubawy na pojedynek z trzecim w tabeli Constractem.