Cud nad koszem: Porażka z Akademią Gortata
W ostatnim meczu sezonu podopieczne Macieja Krówczyńskiego podejmowały Nautiqus Akademię Gortata Gdańsk. Scenariusz był prosty: zwycięstwo dawało pewne utrzymanie bez oglądania się na rywalki. Niestety, leszczynianki nie zrobiły zbyt wiele, by zapewnić sobie spokój. Po kolejnym słabym spotkaniu, jedynie nieco lepszym w drugiej połowie, Tęcza uległa gdańszczankom 47:65.
Po końcowej syrenie w Lesznie zapanowała nerwowa cisza – zespół z niepokojem nasłuchiwał wieści z dwóch innych hal, od których zależał ligowy byt drużyny z Wielkopolski.
„Mała tabelka” ratuje zaplecze ekstraklasy dla Leszna
Na szczęście dla Tęczy, los uśmiechnął się do nich na innych parkietach. AZS Uniwersytet Gdański wysoko przegrał w Łodzi z ŁKS-em, a Lider Swarzędz po zaciętej walce uległ Panterom w Łańcucie różnicą zaledwie 4 „oczek”.
Przy równej liczbie punktów zespołów z Leszna, Gdańska oraz Swarzędza, o końcowej klasyfikacji musiała zdecydować tzw. „mała tabelka”. W tym zestawieniu najlepszy bilans miała Lou Tęcza Leszno, która głównie dzięki sprzyjającym okolicznościom zachowała ligowy byt, kończąc sezon z zaledwie 5 zwycięstwami. Warto jednak zauważyć, że w większości spotkań zespół nie nawiązywał walki, kończąc ligę z najgorszym ogólnym bilansem koszy zdobytych do straconych.