Elektryki w drodze
Zakup siedmiu autobusów i montaż czterech dwustanowiskowych ładowarek w zajezdni MZK przy ul. Leśnej kosztować będzie ponad 21 mln złotych. Miasto pozyskało na to z Krajowego Planu Odbudowy 17 mln złotych dofinansowania. Zgodnie z umową, mają być dostarczone w przyszłym miesiącu.
- To będą pierwsze elektryczne autobusy. To jest Solaris Urbino 12, 12 metrów długości. I tutaj chyba muszę zdradzić taką informację, że one są ogrzewane, ale debasto jest na ropę, czyli na olej napędowy. Dlatego, żeby w okresach zimowych, kiedy jest duże zapotrzebowanie na transport i duży pobór energii na jazdę, żeby nie obciążać jeszcze ogrzewaniem - mówi Stefan Szymański, dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie. - Są takie miasta niedaleko nas, że mieli całkowicie elektryczne autobusy, łączne z ogrzewaniem i niestety któregoś dnia w poniedziałek nie wyjechały na trasę, ponieważ zabrakło prądu. My mamy dość duże baterie, 540 amperogodzin ładowania, także wytrzymamy.
Nowe autobusy zobaczyć będzie można na ulicach Leszna za kilka tygodni. Choć za kilka dni po mieście jeździć będzie przez tydzień mniejsza, testowa wersja elektrycznego Solarisa.
- Być może w maju, jeszcze pod koniec maja wyruszą na trasę. Siedem sztuk. Te autobusy nowe będą jeździć na liniach numer 1, 2, 3, 4, 6 i 10, ale zgodnie z KPO najprawdopodobniej będą musiały jeździć tylko po Lesznie, w granicach miasta. Chociaż szukamy możliwości, ponieważ linie niektóre są łączone, żeby wyjechać tymi autobusami poza miasto. Będziemy starali się też zrobić większą częstotliwość jazdy. W tej chwili mamy około 40 minut, pracujemy nad tym, żeby było 30 minut - zapowiada S. Szymański.
Najmłodsze autobusy miejskie w taborze MZK w Lesznie mają ponad 5 lat, a najstarsze to 17-letnie Jelcze, które po dostawie nowych zostaną sprzedane. Poza statystykami wieku i ofertą sprzedażową jest oczywiście zabytkowy Autosan H9-35 Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie, którego okazjonalne przejażdżki zawsze ściągają amatorów starej motoryzacji.
Polecany artykuł: